Transformers Combiner Wars – wielki powrót Hasbro gestaltów

Co kochają wszystkie nerdy? Wielkie roboty! A jak można uczynić wielkiego robota jeszcze fajniejszym? Pozwolić mu razem z kumplami stworzyć jeszcze większego robota w którego części składowe i kończyny będzie się transformować konkretna drużyna postaci!

Taki zasadniczo cel przyświeca gestalt teamom, szczególnym koleżkom w świecie Transformers, którzy mogą działać osobno, albo też dosłownie bardzo, bardzo razem tworząc giganta na wzór Megzordów. Różnica polega na tym, że transformerowe składaki wyglądają (w większości) mniej kiczowato od maszyn z Power Rangers. W historii marki było kilka takich drużynek, zarówno po stronie Autobotów jak i Decepticonów.

Combiner Wars / Gestaly w zabawkowej przeszłości

Hasbro przez jakiś czas mocno olewało temat gestaltów. Po Energonowych Bruticusie i Superionie nastała długa cisza w tej tematyce. Nie liczę RoTF Devastatora, gdyż dla mnie gestalt, którego składowe nie mają trybów robota to nie jest prawdziwy gestalt. O dziwo pełnoprawnym składakiem była wersja Legends tego pacjenta. Dalszy impas dopiero niedawno przerwali Fall of Cybertron Bruticus i Legends Class Prime Beast Hunters Abominus. Ten pierwszy miał jednak masę wad i w ogólnym rozrachunku tak figurki składowe jak i gestalt wypadają bardzo przeciętnie. Ten drugi jest na swój sposób uroczy, ale nie czajmy się, combiner z legendsów to nie jest to na co czekaliśmy. Fani Transformers lubią duże rzeczy. I w końcu takowe dostali!

Niedawno zapowiedziana pod seria Generations, Combiner Wars reaktywuje brawurowo temat gestaltów! Wszystkie figurki z tej serii posiadają opcję swobodnego wymieniania się kończynami w celu dokonania dowolnej ich konfiguracji. Na pierwszy ogień idą znane z Transformers G1 drużyny latających Autobotów, Aerialboty tworzące Superiona, oraz decepticońscy królowie szos, Stunticony, których efektem połączenia jest Menasor.

transformers combiner wars menasorSuperion combiner warsTrzeba przyznać, że obydwa olbrzymy jakkolwiek swoje wady na pewno mają prezentują się o niebo lepiej od FoC Bruticusa. U wspomnianego nie zagrały proporcje przez to, że składa się na niego pięć figurek klasy deluxe. W wypadkach nowych combinerów korpusy tworzą większe Transformery klasy voyager co znacznie poprawia proporcje. Trochę lepiej prezentuje się Superion, ale i Menasor ze swoją prezencją gigantycznego, przysadzistego brutala nie jest daleko w tyle. Aktualnie dostępna w sprzedaży jest pierwsza fala CW z czterema Aerialbotami oraz Dragstripem z drużyny Stunticonów.

transformers combiner wars StunticonsSeria dopiero się rozwija. Na moldzie widocznego wyżej Stunticona Motormastera wyszedł niedawno nowy Optimus, którego również będzie można przypakować figurkami-kończynami tworząc super tryb.

Będzie więcej!

A na tymczasem na horyzoncie majaczą już informacje o rzekomym nowym Devastatorze! To info w szczególności mnie interesuje, Dev jest bowiem moim ulubionym gestaltem. Wątpię żebym pozwolił sobie na zestaw składających się na niego figurek, podejrzewam że wydrenowałoby to mój portfel. Tak to już jest niestety z tym hobby 🙂

A zatem temat modowalnych, sporych figurek z możliwością sporej customizacji został podjęty na nowo. Wyczekujcie figurek z Combiner Wars w polskich Toys’R’Us!

Reklama

Reklama