Rękawica nieskończoności z SDCC, 50th Danger at the Docs

We wcześniejszym wpisie wspominałem o lecącej do mnie paczce zza wielkie wody. Wreszcie doszła. Wprawdzie jest w niej mniej niż oczekiwałem – sprzęt do figurek z 50th Anniversary, ale samych wojaków już nie – zawartość mocno ucieszyła, zwłaszcza gadget z zestawy z SDCC: Rękawica Nieskończoności Thanosa.

SDCC: Rękawica Nieskończoności | Infinity Gauntlet

Pierwszy świadomy zakup przedmiotu z SDCC niezwiązany z G.I. Joe. Wprawdzie kupiłem go zarówno dla figurek jak i dodatku, ale najwięcej radochy mam za sprawą tej atrapy najpotężniejszego artefaktu w (marvelowskim) uniwersum. rękawica nieskończoności SDCC 2014 marvel universerękawica nieskończoności SDCC 2014 marvel universe Dobra, nie oszukujmy się – bajer dla dzieciaków :). Jak na super potężny artefakt, Rękawica Nieskończoności wykonana jest z… pianki :). Do tego wszystkie kamienie nie są nawet szlachetne, a odlane z gumy. Gdzieś w sieci krążyła przeróbka ze świecącymi. Do środka da radę włożyć dłoń oraz przedramię. Aby nie spadła należy trzymać pasek zamocowany wewnątrz. Jak leży w dłoni zaprezentuje nam jej przyszły właściciel na dużym ekranie:

josh brolin rękawica nieskończoności SDCC 2014 marvel universe

Oczywiście rękawica nieskończoności trafi na półkę, gdzie będzie oczekiwać końcówki dekady i premiery Avengers: Infinity War.

W temacie tego zestawu, obok Thanosa – który najpewniej dojdzie w kolejnej paczce – dołączeni byli: Starfox, Lady Death, Nebula (bardziej komiksowa niż filmowa). Z całej trójki najbardziej czekałem na śmierć (rany, jak to brzmi!). Pozowalności wprawdzie 0, bardziej statuetka, ale wygląda niesamowicie mrocznie. Do tego wymienna głowa i dłoń – majestatycznie zaprezentuje się przy niszczycielskim tytanie. Co ciekawe wraz ze Starfoxem doszła już trzecia mini rękawica nieskończoności – obok niego swoją mają również Adam Warlock i Thanos. Z tego co się orientuje w skali Marvel Universe jeszcze dr Doom posiada swój egzemplarz.

lady death, starfox, nebula lady death starfox nebulaDanger at the Docs, wersja SDCC i regularna

OK, teraz Joesowo. Do kolekcji trafiają oba zestawy z 50th Anniversary. Regularny to ten z szaro/niebieskim Flintem, a wersja SDCC z kolei ma komiksowego (zielone spodnie). Pozostałe elementy również różnią się li tylko kolorem poszczególnych postaci / pojazdów. Co ciekawe oba zestawy ostatecznie okrojono z części sprzętu. Wzmiankę co było w planach znajdziecie w recenzji obu zestawów na GeneralsJoes.com. Oczywiście gdybym miał się zdecydować na jeden, pewnie wybrałbym wersję SDCC. Nie będę udawał skromnego – dzięki dobremu rozeznaniu udało się dorwać go jeszcze w trakcie konwencji na stronie TRU.com za 30 USD + przesyłka. Mniej więcej za taką samą cenę można obecnie kupić wersję regularną.

danger at the docsdanger at the docs Obu nie otwierałem, ale chyba najbardziej łakomym kąskiem jest motorówka. Idealnie pasuje do niej Firefly z Retaliation. Zresztą, spójrzcie sami (fotka z GeneralsJoes.com).

Reklama

Figurki? Według mnie najładniejszy komiksowy Flint – pozostałe mają zbyt grymaśną twarz. Eel’owi ucięli miejsce na noże przy nogach, w to miejsce posiada kieszonkę przy pasie. Vamp Mark to przerobiony Vamp z 25th.

Mini HISS Tank

Kupiłem go bardziej z ciekawości i przy okazji. Co to takiego?

mini hiss tankmini hiss tank loosePierdółka :). Na wielkość to chyba nieco gabarytami przewyższa Matchboxy. Do tego faktycznie wydaje dźwięki strzału + świecą się lampki w dziale laserowym. Poza tym – NIC. Serio, rekwizyt na półkę lub fajna zabawka dla dziecka. Wartość dodana? Naklejki i instrukcja – sorry, ale jest przy każdym. W książeczce większość to biosy Joesów i Cobry, przedruk file cardów. Za 30-40 PLN, bo tyle kupiłem, jeszcze mi nie szkoda. Na Allegro widziałem za blisko 90 PLN. Szczerze? Gdy kupicie i dojdzie najpewniej zapytacie – w sumie co wuj mi to…? No a Gumiś akurat łyka niemal wszystko z Joesów, więc cóż :).

Marvel Universe | Infinite

Na koniec nieco stuffu z „mniejszego brata” w kolekcji, czyli figurek Marvela w skali Joesowej – 3 3/4″.

marvel infinite deathlock cyclops ares omega redCała, chyba najnowsza, fala z Marvel Inifinite (wcześniej seria nazywała się Marvel Universe). Sześć postaci, jedne mniej drugie bardziej znane. Jeszcze nie zdążyłem otworzyć, więc trudno mi się wypowiadać bliżej o każdej z nich. Bez wątpienia ciekawi musi wyglądać zwarcie Herkulesa z Aresem – każdy z nich to góra mięśni. Ant Man w obu rozmiarach też stanowi ładny dodatek. Jedynie Cyclops mi średnio podchodzi, bardziej wisi mi się wersja współczesna.

fantastic four future foundationWariacja na temat Fantastycznej Czwórki. Rekolor wcześniejszych wersji w niebieskich strojach. W sumie ciekawe, że o ile Niewidzialna Kobieta doczekała się wersji przezroczystej, Mr Fantastic rozciągniętej wersji nie. Chętnie bym takową przytulił.

marvel universeLast but not least jak mawiają, pozostałe postacie: Wolverine, Hyperion, Red Skull, Winter Soldier, Grim Reaper, Spider Man, Wasp x3, Hand Ninja, Mandarin. W sumie same tuzy uniwersum. Najtrudniej zdobyć Wasp. Tutaj podobnie jak przy Ant Manie wersja w skali 4″ jak i miniaturka. Do tego z innego zestawu w zielonym kostiumie. Poza tym najbardziej cieszy mnie Winter Soldier, tę wersję cenie dużo bardziej niż jakąkolwiek inną. Po emisji Kapitana Ameryki 2 coraz trudniej ją dostać po niskiej cenie. Artykulacja filmowych pozostawia wiele do życzenia, a tutaj wzrost i wygląd są OK. Poza tym Spider-Man wariacji od wariacji :).


Jeśli czas pozwoli, w najbliższym czasie wrzucę fotki figurek, które eksponuję w regale. Kiepski ze mnie fotograf, więc na razie zdjęć niedużo. Problemem jest doświetlenie – większość półek pozostaje w cieniu. Cóż, za duża kolekcja, za mało miejsca – problem chyba nie tylko mój :).

Reklama

Jak oceniasz ten wpis