Recenzja: Transformers Generations Titans Return Bumblebee
Transformers: Generations – Titans Return Bumblebee
![]()
Imię postaci: Bumblebee Titans Return Bumblebee
Seria: Generations – Titans Return
Klasa/pricepoint: Legends
Przynależność: Autobot
Tryb alternatywny: nieokreślony hatchback
Pierwsze pojawienie się: komiks The Transformers #1, „The Transformers”
Cześć! Witajcie na naszej skromnej stronie. Z tej strony Highbrow, po raz kolejny z niesamowicie amatorskim materiałem na główną. Mam dziś dla Was galerię-recenzję figurki z jeszcze względnie świeżej kontynuacji Klasyki. Przed Wami Transformers: Generations – Titans Return Bumblebee. Przekonajmy się, czy warto go dodać do swojej kolekcji.
Słów kilka o postaci
Bumblebee chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, ale jeśli trzeba, to pozwolę sobie wyręczyć się materiałem Gladkyego.
Tak, recenzja powstała ze względu na premierę filmu :D.
Karta kolekcjonerska
Większość papierologii do tej figurki się w mojej męskiej jaskini nie uchowała, lecz mogę Wam pokazać kartę kolekcjonerską. Na awersie widzimy bardzo ładny rysunek przedstawiający postać oraz jej imię, a na rewersie znajdziemy Tech Specs, które ostatnio były obecne na pudełkach z Thrilling 30. Miły dodatek, ale wolałbym, żeby pieniądze na to poszły w samą figurkę.
Tryb alternatywny

Titans Return Bumblebee transformuje się w bliżej nieokreślonego żółtego hatchbacka. Forma ta jest mieszanką kilku poprzednich figurek postaci, ale z odrobiną świeżości. To malutkie, okrąglutkie auto z masywnym przodem. W gruncie rzeczy chodzi o oddanie „ducha” VOLKSWAGEN KÄFER! bez narażania się na dostanie od ww. koncernu motoryzacyjnego pozwem. Swoją drogą – teraz, kiedy Hasbro dogadało się w sprawie licencji, dzięki filmowi o Bumblebee, czy możliwa byłaby figurka BBB w stylu Klasyki, ale z trybem Garbusa? Chętnie bym coś takiego zobaczył.
(Tu ja z odległej przyszłości A.D. 2021 – rozczarowałem się).
Tryb pojazdu w szczegółach
Z przodu mamy ładne detale w postaci podmalowanych świateł i grilla. Niestety, jak można już zauważyć, przez transformację nieco się rozjeżdża.

Z boku lepiej widać cudaczną sylwetkę pojazdu. Te koła, swoją drogą ładnie wyrzeźbione, acz pozbawione farby, zajmują chyba z 1/4 powierzchni jego profilu. Z ciekawszych detali widać jeszcze klamkę, spoiler, namalowany, czarny pasek (ponieważ najwyraźniej teraz zabawki G1 Bombla muszą nawiązywać do wersji filmowej), oraz podkreśloną szarą farbą kratkę o nieznanej mi funkcji. Ponownie, nie jestem pewien, czy w ogóle jest możliwe dokładne ułożenie paneli pojazdu.

Na temat „odwłoka” Trzmiela nie ma co się rozpisywać. Parę detali, w tym pomalowane światła oraz easter egg w postaci wyrzeźbionej rejestracji nawiązującej do filmowego BBB.
Na dachu mamy tradycyjne dla Bombla spore logo Autobotów.
Teraz chyba dobra pora, żeby zwrócić uwagę na, moim zdaniem, największą wadę figurki. Element służący za przód dachu i większość szyb jest wykonany z czarnego plastiku. Na to nałożono ogromną ilość żółtej farby. Problem w tym, że średnio pasuje odcieniem do plastiku i w dodatku stosunkowo słabo się trzyma, co wprawne oko dostrzeże w trakcie recenzji.
Na podwoziu znajdziemy oznaczenia fabryczne i widoczną głowę robota. Można by się uczepić braku otworu na podstawkę, ale to już by była przesada, nawet jak na mnie :P.
Gimmick
Tak jak wszystkie nowe moldy w klasie Legends z TR i PoTP, Bumblebee został wyposażony w możliwość interakcji z Titan oraz Prime Masterami. W tym przypadku to otwierany kokpit, mieszczący w środku jednego malucha.
No witam.
Porównania

Na początek klasyczny Autobot Car i drugi Minibot: Reveal the Shield Deluxe Turbo Tracks i TR Legends Brawn.

Coś innego w „tej samej” klasie – Cybertron Scout Clocker i Hunt for the Decepticons Scout Hubcap.

Tradycyjny Acid Storm.
Krótko podsumowując, tryb pojazdu Titans Return Bumblebee jest w porządku. Żadnych fajerwerków i wodotrysków, ale robi robotę. Działający kokpit to z pewnością miły dodatek.
Transformacja
Przemiana Titans Return Bumblebee jest (już nie wiem który raz to piszę) prosta, intuicyjna i dość satysfakcjonująca. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki udało się skompresować pojazd, aby sylwetka robota przypominała tego z G1. Jest tylko jedno „ale”. Zawias, na którym siedzi drugi w kolejności panel dachu, ma kaprawe tolerancje i skutkuje to wzmożonym ścieraniem farby w tym miejscu.
Tryb robota
Po skończonej transformacji okrągłe, żółte autko staje się równie okrągłym, acz nieco mniej żółtym ulubieńcem wszystkich dzieci i młodzieży.
Tryb robota w szczegółach
Przez te gigantyczne ramiona wiele nie widać, ale zapewniam, że biodra, ramiona i głowa są mniej-więcej w jednej linii.
Z tyłu uświadczymy nieco pustki (po tych stopach aż wiatr hula), ale dostaliśmy otwór na podstawkę. Zademonstrowałbym jego użycie, ale moja Oficjalna Podstawka od Takary odmówiła posłuszeństwa. Najwyraźniej utrzymanie współczesnego Deluxe’a przez kilka miesięcy to było dla niej za dużo.
Głowa Titans Return Bumblebee, choć za dużo materii pod kopułą nie ma, lico ma prześwietne. Wygląda jak żywcem wyjęty z kreskówki.

Szyja zawiera staw obrotowy.
Ręce to w połowie panele pojazdu, w połowie nowe elementy. Wystająca do przodu szyba wygląda dość dziwnie. Można się przyzwyczaić, ale niesmak pozostaje. Przydałby się tu jeszcze jakiś zawias.
Artykulacja jest całkiem dobra. Staw kulkowy w ramieniu w połączeniu z zawiasem daje prawie pełen zakres ruchu, a kulka w łokciu daje zgięcie o ok. 90 stopni i obrót.
Brzusio Bombelka to tradycyjnie dach samochodu, czemu zawdzięcza swoją „misiowatą” sylwetkę. I za to go kochamy :v.
Vector Sigma wyposażył naszego bohatera w ogromne bambosze z przodu pojazdu, które dają mu całkiem dobrą stabilność. Ich podstawy są ustawione pod kątem, aby można było go nieco bardziej naturalnie i dynamicznie ustawić.
Artykulacja: kulka w biodrze, 90 stopni zgięcia w kolanie, a staw z transformacji można, do pewnego stopnia, użyć jako substytut wychyłu stopy do przodu.
Akcesoriów w zestawie nie ma, ale łapki BBB mają otwory 5mm, więc bez problemu poradzi sobie z większością standardowych pukawek.
Porównania
Z lewej RtS Deluxe tracks, z prawej TR Legends Brawn. Jeśli ktoś przy swojej kolekcji Klasyki dba o skalę… Cóż, mogło być gorzej :P.
Cybertron Clocker, HftD Hubcap. Jak widać, Legendy z Generations są trochę mniejsze od starych Scoutów.
Na koniec stali bywalcy – TR Highbrow i Universe Acid Storm.
Tryb robota jest, powtórzę się, w porządku. Po prostu mały, sympatyczny Bombelek.
Podsumowanie i ocena
Czy Transformers: Generations – Titans Return Bumblebee jest wart dołączenia do waszej kolekcji? Moim zdaniem – to zależy.
Figurka ma dużo uroku i charakteru, co zawdzięcza takim a nie innym proporcjom i świetnej głowie. Pozowalność jest dobra, transformacja porządna, gimmick przyjemny. Niestety, dziwne ramiona oraz wykonanie malowania mogą zniechęcać, zwłaszcza, że na rynku jest kilka wersji moldu Classics Deluxe oraz, ekhm… modele nielicencjonowane. Uważam jednak, że jest dobrym sposobem na wyeliminowanie braku Bumblebee z półek kolekcjonerów Klasyki. Zwłaszcza, jeśli chce się skompletować ekipę Minibotów.
Zapraszam też do zapoznania się z innymi materiałami o TR:
Recenzja Deluxe Triggerhappy’ego
Recenzja Titan Fortressa Maximusa
Do następnego!
