Planet X Summanus dinobot not Snarl

Planet X Summanus dinobotPlanet X Summanus I dinobot I not Snarl

Reklama

Reklama




INFORMACJE O POSTACI  

Reklama

Snarl jest typem niezadowolonego samotnika, rzadko się odzywa, nie wspominając już o komunikowaniu się pełnymi zdaniami. Jedyną rzeczą której nienawidzi bardziej niż siebie to Deceptikony, których rozbebeszanie sprawia mu największą radość. Zdecydowanie nie jest typem myśliciela, a planowanie i obmyślanie taktyki woli pozostawić innym, by samemu skupić się na wykonaniu powierzonego mu zadania i iść walczyć. Takie proste myślenie czyni z niego bardzo dobrego żołnierza. Za co sam Grimlock wyróżnia go spośród pozostałych członków drużyny.

Planet X Summanus dinobotJego trybem alternatywnym jest stegozaur, którego „nie znosi i nim gardzi”. Podobnie jak Slug, Snarl nie jest łatwym kompanem, wprost emanuje swoim nie chętnym do współpracy charakterem, co skutecznie uniemożliwia kooperację z pozostałymi Autobotami.

UZBROJENIE

W trybie dinozaura Snarl jest opancerzony, uzbrojony i gotowy do walki. Idealnymi warunkami w których może zademonstrować pełnię swojej niszczycielskiej mocy, są sytuacje w których jest wystawiony na odbieranie jak największej ilości promieniowania słonecznego. Dzięki łuskom, które działają jak kolektory słoneczne absorbuje światło i przemienia w energię, której może użyć aby zwiększyć swoją siłę nawet dziesięciokrotnie.

Jednym uderzeniem ogona jest w stanie rozbić betonowy mur o grubości sześciu metrów, a jego pancerz jest wstanie oprzeć się większości rakiet i pocisków. W trybie robota posługuje się bronią o nazwie „scatter blaster”, cechującej się krótkim zasięgiem i przeciętną celnością, ale dużą siłą ognia. Podczas walki w zwarciu używa miecza energonowego.

20SŁABOŚCI

Zdarza się, że Snarl zapomina o tym, że bez czerpania energii słonecznej nie jest w stanie wykorzystać swojej ponad przeciętnej siły, przez co może związać się walką z większą ilością przeciwników niż jest w stanie przerzuć.

Jego niezwykła lojalność wobec Grimlocka i brak własnej inicjatywy do planowania kolejnych działań na polu bitwy czynią go mniej skutecznym bez bezpośredniego nadzoru dowódcy.

Reklama

Reklama




Planet X Summanus dinobotO FIGURCE

Summanus to już trzeci dinobot wydany przez firmę Planet X. Tym razem jest to nieoficjalna wersja Snarl’a, którego mieliśmy okazję zobaczyć w trakcie gry w „Upadek Cybertronu”. Figurka jest w skali voyager, a jej wysokość w trybie robota wynosi 17cm. Pomimo tego, że jest to jej cybertrońska reinterpretacja jest bardzo podobna do klasycznego pierwowzoru z G1.

Planet X Summanus dinobot Bez większego problemu możemy wyodrębnić wszystkie charakterystyczne elementy sylwetki tej postaci: łuski na plecach i piszczelach oraz rozdwojony ogon. Na pierwszy rzut oka widać z kim mamy do czynienia, Snarl prezentuje się postawnie i dumnie, w porównianiu do PX Neptune’a not Sludge’a, który wypada przy nim o wiele bardziej osiłkowato i może trochę gapiowato. Wiele uroku zawdzięcza charakterystycznym dla swojej alternatywnej formy Stegozaura – łusek/ płyt na piszczelach i plecach, oraz rozdwojonemu ogonowi na plecach, uzbrojonemu w kolce.

Planet X Summanus dinobot
Tak jak w przypadku pozostałych dinobotów wyprodukowanych przez Planet X i tu twórcom nie zabrakło wyobraźni. Figurka posiada masę detali, które są utrzymane w stylistyce FOC, a jednak nadal zaskakują swoją oryginalnością.

Planet X Summanus dinobotPlanet X Summanus dinobotPlanet X Summanus dinobotPlanet X Summanus dinobotPlanet X Summanus dinobot
Podobnie jak poprzednicy figurka bardzo dobrze prezentuje się ze wszystkich stron, choć ponownie możemy wytknąć puste przestrzenie z tyłu łydek. Poza tym figurka wygląda naprawdę schludnie, po transformacji nie mamy żadnych zbędnie wiszących elementów. Charakterystyczne już dla tych dinobotów połączenie kolorów komponuje się świetnie i nie można narzekać na brak wyodrębnionych farbami dodatkowych detali. To wszystko mocno urozmaica przeźroczysty plastik na łuskach i kolcach, dając naprawdę fenomenalny efekt.

Planet X Summanus dinobot
Zbliżenie na głowę Snarla, lightpiping pomimo starań projektantów, niestety nie działa zbyt efektywnie (tak jak u Neptune’a prawie cała tylna część głowy jest z przeźroczystego plastiku). Wszystko to przez łuski, które w dużej mierze zasłaniają światło. Jednak, gdy pada ono bezpośrednio z tyłu da się co nie co z niego wykrzesać. W każdym razie, najważniejsze – głowa jest naprawdę niesamowicie wyrzeźbiona i wierna oryginałowi z G1. Nawet lekko nadąsany wyraz twarzy mówi sam za siebie – SNARL!

Planet X Summanus dinobot

Broń, którą otrzymujemy w zestawie wraz ze Snarlem, tak jak w przypadku pozostałych figurek jest świetna wykonana. Choć sporo w poprzednich recenzjach o niej wspominałem zawsze zapomniałem jej pokazać na oddzielnym zdjęciu, co teraz rekompensuję zbiorczym zdjęciem dinobockiego arsenału.

Tradycyjnie już, Summanus jest wypozażony w dwie sztuki broni palnej przypominającej „scatter blaster” z gry, oraz dwa miecze energonowe z przeźroczystego plastiku, które jak dotąd chyba najbardziej mi się podobają.

Planet X Summanus dinobotPlanet X Summanus dinobotJeżeli chodzi o punkty artykulacji, to Summanus not Snarl ma swoje mocne i słabe strony. Głowa zamocowana jest na stawie kulkowym, ale umożliwia on w głównej mierze obrót prawo – lewo, z niewielkim wychyłem na boki. W pasie mamy obrót na połączeniu grzybkowym. Ręce posiadają obrót w ramionach oraz ruch góra – dół na stawach uniwersalnych, gdy unosimy rękę w górę pojawia nam się element „hydrauliki”, który fajnie uzupełnia nam powstającą przestrzeń pod pachą. Łokcie zostały rozwiązane w dość dziwny sposób. Możemy je obrócić w lewo- prawo, oraz zgiąć maksymalnie do kąta 90 stopni. W każdym razie gdy ręka jest maksymalnie zgięta część pancerza na przedramieniu nie pozwala na jej swobodny obrót na zewnątrz, co niestety ogranicza zakres ruchu. Nadgarstki się nie obracają, palce dłoni się otwierają.

3

Stawy biodrowe przód – tył i ruch lewo – prawo to połączenia klikające, o bardzo dużym zakresie ruchu, ponieważ żadne elementy figurki ze sobą nie kolidują. Dodatkowo mamy obrót w udach. Kolana są na podwójnym klikającym stawie. Stopa na kulce, dzięki której możemy ustawić naszą figurkę praktycznie w każdej pozycji.

Planet X Summanus dinobotDodatkowo możemy się pobawić i zgiąć „palce” co daje fajny efekt ruchu.

23Porównanie z innymi figurkami, z lewej Springer z prawej Sergeant Kup.

24 Teraz coś bardziej z serii, z lewej Fall of Cybertron Ultra Magnus, z prawej Fall of Cybertron Blast Off.

Planet X Summanus dinobotI porównanie z pozostałymi dibobotami od Planet X.


Tryb dinozaura prezentuje się jeszcze bardziej spektakularnie. Skompresowane przedtem łuski stegozaura rozciągają się od głowy aż do końca ogona, przeźroczysty plastik świetnie przepuszcza światło dając epicki efekt. Muszę przyznać, że bardzo mi się podoba ten nieco podrasowany tryb mechanicznego gada. Wydłużona sylwetka, grzbiet pokryty wspomnianymi już łuskami, długi ogon i świetnie pozowalne łapy nadają mudrapieżnego charakteru. O ile Snarl z G1 bardziej przypominał Stegozaura, masywnego i ociężałego jego nowa wersja to prawdziwy pies wojny, typowy szwagier i forfiter, predator…  😉

Planet X Summanus dinobot
Warto zwrócić uwagę na świetną rzeźbę głowy, oprócz ostrych zębów mamy rewelacyjny lightpiping, który bez żadnych starań sprawia złudzenie świecących się oczu.

28Jeżeli chodzi o artykulację tego trybu to niestety niewiele możemy z niego wycisnąć. Przednie łapy są na połączeniach uniwersalnych i jednym stawie kulkowym, które zapewniają nam pełen zakres ruchu. Tylne – również stawy uniwersalne, ale poprzez dziwne rozwiązanie stawu „łokciowego” zarówno zgięcie jak i obrót tylnej kończyny jest nieco ograniczone. Głowa ma niewielki,a ale wystarczający zakres ruchu do góry i do dołu oraz otwierana paszcza. Świetnie by było gdyby głowa i ogon mogły się poruszać na boki, pozwoliłoby to na ustawienie go w pozie bojowej charakterystycznej dla stegozaurów.

Planet X Summanus dinobot„Popatrz jaka franca!”

Planet X Summanus dinobot

25
Gdybyście mieli na figurce jakieś błędy powstałe w trakcie malowania bez problemu zetrzecie je olejkiem z drzewa herbacianego nie pozostawiając zmatowień. Dla pewności jednak przetestujcie najpierw w miejscu mniej widocznym dla oka ;).

27

OCENA KOŃCOWA

Wydaje mi się, że głównymi wadami tej figurki, są niektóre rozwiązania ze strony inżynieryjnej oraz jakość wykonania. Jednym z problemów były klikające stawy w biodrach odpowiadające za ruch przód tył, które były od samego początku luźne. Nie jest to odosobniony przypadek, figurka znajomego też miała podobny defekt – pozdro Maciek! – wspominali też o tym inni internetowi recenzenci. Powstałe luzy są spowodowane nietypową budową samego stawu, nie spotkałem się z takim zastosowaniem w żadnej figurce i według mnie nie ma co się dziwić, że się nie sprawdza. Nie jest to jednak skomplikowana sprawa, stawy udało mi się usztywnić i teraz pracują jak należy. Najgorsze jest to, że ktoś przy składaniu, tak mocno dokręcał jedną ze śrubek, że przepiłował kołnierz na którym się opierała na wylot, co spowodowało, że biodra lekko się rozłaziły i tym samym po usztywnieniu stawów ciężko było to wszystko razem skręcić, aby się solidnie trzymało. Mój egzemplarz posiada dodatkowo kilka miejsc zmęczenia materiału i trochę nadlewek po formach.

Druga sprawa, dużo przeźroczystego plastiku, który jest zdecydowanie bardziej łamliwy od zwykłego. Z wizualnej strony projektu tak jak wspominałem powyżej efekt jest świetny, samo wykonanie nie do końca. Wszystkie łuski i ostatni człon ogona wraz z mocowaniami są wykonane z przeźroczystego plastiku, beżowe miejsca to tylko farba. Zanim otrzymałem figurkę myślałem że elementy z przeźroczystego plastiku są wklejane w mocowania wykonane z normalnego beżowego plastiku. Niestety tak nie jest, w rezultacie wielu osobom łuski z tyłu głowy i ostatni człon ogona – w tym mi połamały się. Same łuski są grube, ale miejsca przez które przechodzą piny są niestety delikatne. Po solidności do jakiej przyzwyczaił mnie Sludge/ Neptune trochę się rozczarowałem. W każdym razie wraz z pojawiającymi się informacjami na Facebook’u Planet X o pękających elementach, producent wrzucił instrukcję w jaki sposób uszkodzone podzespoły wymienić i co należy zrobić, aby otrzymać nowe darmowe zamienniki. Sam zaklepałem sobie już zamiennik ogona, który wraz z kolejnym Dinobotem z serii mam otrzymać, więc na pewno zdam raport jak sprawa się rozwiązała.

Ostatecznie, Summanus/not Snarl, jest kolejnym bardzo dobrym wyrobem od Planet X. Sam projekt najlepiej z dotąd wydanych przez nich Dinobotów odwzorowuje model z gry. Wydaje mi się, że tylko zabrakło czasu lub budżetu na doszlifowanie projektu. Gdyby przeźroczyste elementy były osadzone w zwykłym plastiku na pewno nie byłoby żadnych kłopotów. O ile budowę łokci i brak dużego obrotu w bicepsie przeboleję, to stawy w biodrach są nie do wybaczenia. Nawet zwykłe sztywno chodzące stawy uniwersalne spisałyby się lepiej niż to co nam tutaj zaserwowano, o wiele łatwiej byłoby je również usztywnić gdyby się poluzowały. Ciężko mi jednoznacznie ocenić tą figurkę, bo pomimo sporych wad,” jest piękny! it’s beautiful!”. Oba tryby są świetne co się rzadko zdarza, dlatego za styl 5+, za technikę 3-.

„Only in war is there happiness”

2

Planet X Summanus dinobot„….chce mi wejść do tego…. Gary move out!!!”

SergeantKup

Reklama

Reklama