Nowy brand manager oraz GI JOE 6″

Nowy rok dla fanów Joesów zaczął się dość ciekawie. W Hasbro zaszły zmiany i całą linią zabawek G.I. Joe będzie się zajmował Mark Weber, dotychczas opiekujący się Transformers Generations oraz Constructbotami. Co się z tym wiąże? Szansa na GI Joe 6″?

Utrzymanie serii

To na pewno najważniejszy sygnał. Przez wiele ostatnich miesięcy fani Joesów snuli dość pesymistyczne wizje przyszłości, a raczej jej braku. Z roku na rok coraz mniej figurek, pojazdów niemal zero. Do tego brak wyeksponowanej sekcji G.I. Joe podczas ToyFair budził niepokój. Co ciekawe, wiele osób utyskiwało na brak ówczesnego brand managera serii – zmiana najpewniej wyjaśnia ten powód.

Mark Weber w swojej krótkiej wypowiedzi dla magazynu klubu kolekcjonera wyjawił, że obecnie trwa budowa i finalizacja planów na ten rok. Planów dość znaczących podkreślmy. Niestety, szczegółów obecnie nam nie zdradzą, ale pierwszym możliwym terminem na wyjawienie tychże jest tegoroczny JoeCon (Kwiecień 2015). Co to może być? Weber wspomina o podążaniu drogą wytyczoną w 2014 roku. Według mnie to dobry prognostyk, o ile skupią się na jakości figurek z kolejnych fal Retaliation, serii tzw. Ultimates. Wydano wtedy masę ciekawych wersji figurek jak Storm Shadow, Kwinn, Firefly, Cobra Commander. Wszystko z ciekawą artykulacją, dobrym skrojeniem, adekwatnie dobranym sprzętem. Jedne z lepszych figurek z trzeciej generacji G.I. Joe.

Zapowiedział on więcej popularnych postaci i pojazdów. Oby nie oznaczało to wydanie 60 czy 70 którejś wersji Cobra Commandera czy Storm Shadowa, ale danie nam nowych postaci, nawet remaków z lat 80./90., względnie kilku z lat 2000.

Odnośnie wehikułów, tutaj mają ogromne pole do popisu. Wydaje się, że przeróbka starych wzorców i dopasowanie ich do nowych figurek nie stanowi problemu. Wspomnijmy chociażby Eaglehawka, a ostatnio WOLFa z serii 50th Anniversary. Marzy mi się Mauler lub podobny czołg. Wszak Cobra otrzymała kilka HISS Tanków, w co najmniej 3 modułach, Joesy jedynie Mobata…

Priorytety – dialog, armia i biosy

Nie oszukujmy się, gwiazda Joesów nie świeci już na nieboskłonie marek tak jasno jak w latach 80. Nawet w USA G.I. Joe nie są już tak popularne, trudno dostać je w sklepach. Wiele nowych serii stało się bardziej popularnymi dzięki kreskówkom lub stworzonych na ich bazie. W tym temacie Joesy pozostają w tyle, bo nawet serial Renegaci został zamknięty wraz z końcem pierwszego sezonu. Stąd pomysłem nowego Brand Managera jest bliższa kooperacja z fanami i kolekcjonerami. Istnieje wszak klub kolekcjonera, na którego forum masę osób zgłasza pomysły, uwagi, sugestie.

Weber w końcu wspomina, że chce nieco pomóc osobom lubiącym tworzyć armie. Nie znamy szczegółów, ale osobiście stawiam na jakieś multipaki, czyli kilka sztuk w jednej paczce. Coś takiego wydawano już przy okazji 25th Anniversary, czemu by zatem nie teraz? Dość głośno omawianym tematem na zagranicznych forach i grupach był niedostatek np. Night-Viperów, którzy będąc mięsem armatnim kosztowali jak niektóre rarytasy. Dopiero po jakimś czasie dosypano ich trochę na rynek, przez co cena nieznacznie spadła. Zresztą, nie oszukujmy się. Snake Eyesa, Storm Shadowa czy Cobra Commandera kupimy sztukę. Jednak Viperów różnej maści gros ludzi przytuli w kilku, kilkunastu, a prawdziwi maniacy w kilkudziesięciu sztukach. Z perspektywy Hasbro – łatwa kasa. Wystarczy dać tym ludziom na tacy.

Druga kwestia, na którą zwrócił uwagę nasz dzisiejszy główny bohater to biosy. Chyba jedną z charakterystycznych cech serii G.I. Joe były dobrze opisane, atrakcyjnie przedstawione kartoteczki postaci. Najczęściej z tyłu pudełka, do wycięcia. Dla przykładu w Retaliation w ogóle z tego zrezygnowano, dając jedynie kilka zdań gdzieś obok obrazka figurki. W 50th Anniversary wyszło już inaczej. Wszystko jest kolorowe, komiksowe. Biosy postaci będą kolejną rzeczą istotną dla serii.

Nowości

Wreszcie w wywiadzie pojawił się temat nowości. Oczywiście niedługo po publikacji wywiadu rozpoczęły się dywagacje o co chodzi, co to może być? Mnie wcale nie zdziwi, jeśli jedną z nowinek będzie utworzenie nowej linii, ale w skali 6″. W ubiegłym roku masę osób na Hiss Tanku wypowiedziało się pozytywnie o tym pomyśle. W sumie czemu się dziwić? Seria 3 3/4″ kojarzy się bardziej z zabawkami niż figurkami do zbierania. Dodatkowo artykulacja jest dość ograniczona, zwyczajnie nie wszystko w obecnej technologii uda się profesjonalnie wykonać. O wiele większe możliwości daje wykonanie figurek G.I. Joe 6″. Hasbro ma tutaj sporo doświadczenia. Już dzisiaj wydaje zarówno Marvela jak i Gwiezdne Wojny w dwóch skalach – 3 3/4″ oraz 6″. Wprawdzie rokrocznie liczba wydanych postaci nie jest ogromna, ale same serie dość popularne. Dodatkowo ciekawym elementem są tzw BAFy (Build A Figurek), czyli dodawane do różnych postaci z danej fali części figurki, których zebranie wszystkich umożliwia złożenie takowej. W tej serii w Marvelu dało radę zdobyć Groota, Goblina, a ostatnio Odyna.

Czemu o tym pisze? Ekipa z HISS Tanka korzystając z okazji przypomniała pierwszego GI JOE 6″ Snake Eyesa. Zaznaczmy, że nie jest to oficjalna i licencjonowana wersja od Hasbro. Po całą galerię odsyłam na stronę HISS Tank.com.

Argumenty za GI JOE 6″

 

Z perspektywy Hasbro byłby to ciekawy ruch. Dlaczego?

A. Fandom tego chce i jest gotów zapłacić. Dla wielu osób seria 3 3/4″ już się przejadła lub stagnacja wykreowała potrzebę zmian.

B. Koło zostało już wynalezione. G.I. Joe ma bardzo bogatą historię i w sumie setki postaci, których nie trzeba wymyślać na nowo – wystarczy popracować nieco na „desce kreślarskiej” by je powiększyć. Z perspektywy korporacji nastawionej na zysk żyła złota, bo część projektu już została ukończona.

C. Otwarcie na nowe osoby. Jak wspomniałem wcześniej, masę ludzi traktuje 3 3/4″ jako skalę zabawkową, a dopiero 6″, nie wspominając o większych, jako tę ekskluzywną do zbierania. W ten sposób ileś osób mogących i chcących wydać nieco $$$ na figurki dałoby radę pozyskać.

D. Przetrwanie marki. Wiąże się nieco z pkt B. Skupienie się na 6″ pozwoliłoby przetrwać marce, która już raz na kilka lat zamarła (1997-2000), a nawet gdy ją przywrócono, nie potrafiła odzyskać świetności.

Jak się sprawy potoczą w tym roku? Zobaczymy zapowiedź oficjalnych figurek G.I. Joe 6″ ? Nowe postacie w tradycyjnej skali? Poczekajmy do kwietnia, do JoeCon 2014. Do tego czasu pozostaje wyłapać 50th Anniversary, póki kurs dolara nie dobije do 4ki z przodu :). Jeśli widzicie to inaczej lub macie uwagi – czekam na komentarze 🙂

Źródło: HISSTank.com