GI Joe Collectors Club – co to takiego?
W swoim ostatnim wpisie o dr Mindbenderze obiecałem przybliżyć Wam czym jest oficjalny Klub Kolekcjonera G.I. Joe (GI JOE Collectors Club w oryginale). Zerkniemy jak stać się jego członkiem, ile trzeba za to zapłacić, co w zamian się otrzymuje itp. Zaczynajmy
GI Joe Collectors Club – Czym to w ogóle jest?
Próbowałem dokopać się do informacji od kiedy klub istnieje, ale nie udało mi się znaleźć takiej konkretnej informacji. Domena gijoeclub.com liczy sobie ponad 13 lat. Zatem początek klubu można datować na tuż nowe milenium. Formalnie prowadzi go Fun Publications, Inc na licencji Hasbro. Przejdźmy jednak do spraw bieżących
G.I. Joe Collectors’ Club to, jak wspomniałem we wstępie, licencjonowany przez Hasbro oficjalny klub kolekcjonerów G.I. Joe. Podobny istnieje chociażby dla Transformers. Przewrotnie mówiąc, niezła maszynka do wyciągnięcia kasy od fanów tej serii. Nie ma w tym twierdzeniu przesady, bowiem niemal wszystko związane z Klubem jest odpłatne (o czym dalej). W ramach członkostwa (odpłatnego) otrzymujemy 12 numerów magazynku, darmową figurkę, możliwość zamówienia Figurkowej Subskrypcji oraz (nie wiem czy obecnie) zniżki w sklepie afiliowanym przy Collectors’ Club oraz – wedle opisu – zniżki przy konwencjach.
OK, zacznijmy od członkostwa. Może stać się nim każdy w dowolnym momencie. Wystarczy wykupić dostęp, płacąc w USD. Oczywiście najlepiej mieszkać w USA, bowiem różnica między najtańszą opcją US i opcją zagraniczną (czyli dla Polski) to dwukrotna przebitka. Zamówienie wszystkiego do USA kosztuje 44 USD, do Polski 92 USD. Szczegóły do sprawdzenie pod linkiem. Generalnie koszt ma swoje uzasadnienie. Znajduje się w nim tak opłata za 12 magazynów i figurkę, jak i wysyłka. Należy pamiętać, że wszystko kolportowane jest z USA, toteż koszt przesłania USA – Europa jest wyższy niż tylko w ramach USA. W samych Stanach, jeśli komuś się mocno śpieszy, jest opcja dopłaty i uzyskania wówczas szybszej dostawy.
Rzeczą istotną jest też czas. O ile dobrze pamiętam, aby otrzymać figurkę z bieżącego roku, należy dokonać opłaty za członkostwo najpóźniej do 15. marca. Wpłacając pieniążki później, otrzymamy figurkę z kolejnego roku. Kluczowe, gdy owa figurka skłoniła nas do członkostwa. Skupmy się na niej.
Darmowa figurka
O czym nie napisałem wyżej, w Collectors’ Club mają na uwadze, że Joesy to nie tylko 3 3/4″, ale też 12″, stąd przy wypełnianiu aplikacji na członkostwo wybiera się preferowaną skalę, spośród dwóch powyższych. Kluczowe w kontekście darmowej figurki, gdyż możemy otrzymać tylko JEDNĄ z obu skal. Szybki surf po YoJoe.com mówi nam, że pierwszą darmowym wojakiem był Przezroczysty Zartan, wyprodukowany w 2 000 egzemplarzy. Następne wydawano rokrocznie. Według mnie to często właśnie figurka przeważa w podjęciu decyzji, opłacać członkostwo czy nie. Oczywiście wiele osób, głównie w Stanach, skupia się bardziej na magazynach czy samym fakcie należenia do tej wąskiej „elity”.
Figurkę otrzymujemy zalakowaną w foliowej torebce, w ochronnym pudełku – nie mylić z blistrem! Ktoś powie, ale jak to, przecież widziałem zapakowane figurki. Owszem, są takie. W trakcie JoeCon (też będzie osobny wpis) sprzedawane są zapakowane wersje z Collectors’ Club, po odpowiednio wyższej cenie.
Przyglądając się wydanym figurkom, zahaczono już o wszystko moduły. W ramach członkostwo wydawano:
Unowocześnione O-ringi
- 2003 | Zartan
- 2004 | Heavy Water
- 2005 | Jungle-Viper
- 2006 | Nullifier
- 2007 | Copperhead
- 2008 | Cobra Commander

Klasyczne O-ringi (2 figurki)

Modern Joes, czyli moduł z 25th+
- 2011 | Dial Tone
- 2012 | Footloose
- 2013 | Iceberg
- 2014 | Cross-Country
- 2015 | Arctic dr Mindbender (zapowiedziana)
Jak widzicie rozrzut postaci jest ogromnym, choć od 2010 roku skupiono się na imiennych postaciach, w miejsce anonimowych żołnierzy Kobry z lat poprzednich. Odnośnie samej konstrukcji, często to typowy recykling z innych części, nierzadko z nową głową.
Jedne podobają się mniej, inne bardziej. Gdyby chcieć wskazać na TOP, co przekłada się na wysoką cenę, którą trzeba zapłacić, aby przytulić do kolekcji, znajdą się w niej:
- Big Lob
- Dial Tone
- Footloose
W przypadku tych 3 cena będzie oscylować w granicach 100 USD i więcej. Dość relatywnie tanie są te z pierwszych edycji, do Undertow włącznie. Niekiedy wystarczy 10 USD. Po środku stawki znajdziemy ostatnie 2 wydane: Iceberga i Cross Country. Nie bez kozery wyliczam te kwoty. Miejscami gdy ktoś prosi mnie o pomoc w ściągnięciu figurek wrzuca któreś z powyższych, napalając się, by finalnie machnąć ręką. Dla sporej części osób ponad 300 PLN za zabawkę to jednak przesada.
No dobra, o darmowych figurkach wiemy już sporo, pora na gazetki
Collectors’ Club Magazines
W ramach członkostwa otrzymujemy 12 numerów, licząc od kolejnego miesiąca, w którym dokonaliśmy opłaty. Zatem jeśli ktoś opłaci członkostwo w listopadzie, w grudniu otrzyma numer z ostatniego miesiąca 2014 roku.
Jeden numer to 16 kolorowych stron drukowanych na błyszczącym papierze, bogatych w treść i obrazki. Co znajduje się w nich najczęściej?
- info z Hasbro
- recenzje figurki (jednej bądź dwóch)
- karta postaci, podobna do tych z komiksów Marvela / TM-SEMIC
- komiks, tak rysowany jak i diokomiks
- autopromocja sklepiku
- historyczny przegląda danego bohatera
- spotlight, czyli miejscami ciekawostki np. z procesu tworzenia konceptu danej zabawki
Gdyby ktoś chciał zobaczyć, to można pobrać taki przykładowy numer. Patrząc na treść, nie są to jakieś wtórne opracowania, ale niepowtarzalna treść. Kto spotkał się z informacją, że koncept na Jungle-Viper z Pursuit of Cobra narodził się w trakcie snu :)? Takie i inne ciekawe opowieści znajdziemy właśnie w magazynach. Oczywiście większość z tych treści niebawem po upublicznieniu wpada do sieci, np. na HISSTank czy oficjalne forum GI JOE Collectors Club.
Co poza powyższymi
Reasumując, przystępując do Klubu otrzymujemy 12 magazynów oraz darmową figurkę we wskazanej przez nas skali – najpewniej dla większości to 3 3/4″. Należy jednak pamiętać, że bycie członkiem otwiera dla nas furtkę dla kolejnych akcji.
Ekskluzywne figurki
Klub wypuszcza od czasu do czas, wyprodukowane specjalnie dla nich, serie zabawek. Tutaj mamy jakby dwie kategorie:
Otwarty dostęp
Dla przykładu rozszerzona wersja Cobra Commandera z Pursuit of Cobra. W porównaniu z wersją podstawową zawiera mini-czołg, jaki później posiadał Firefly z serii Ultiamates, do tego opakowanie zrobiono w stylu Rise of Cobra (ścięty w dwóch miejscach prostokąt).

Klub stał również za „miniaturyzacją” Adventure’a Mana, czyli figurki znanej najbardziej z 12″, a także kilka innych, pomniejszych serii.
Limitowany – Figure Subscription Service
W tym wpisie ogólnie, bowiem ze względu na atrakcyjność materii, warto poświęcić mu dodatkowy. FSS to w sumie 13 figurek. 12 z nich znamy od razu, przed dokonaniem wpłaty. 13sta do niewiadoma do czasu jej wysyłki – czyli do samego końca. Figurki otrzymuje się przez pół roku, dwie w ciągu miesiąca. W przeciwieństwie do „darmowych” z klubu, są zapakowane w blister, niczym standardowe. Samo opakowanie stylizowane jest na 25th Anniversary. Gros figurek to znów produkt zecyklingowy, choć coraz częściej Klub korzysta z części tzw. 3rd party, czyli przygotowanych przez zewnętrzny podmiot (szerzej o tym przy osobnym wpisie o FSS).

Dotychczas wydano już 2 fale:
FSS 1.0
FSS 2.0
FSS 3.0 (wysyłka się rozpocznie niebawem)
Jak widzicie rozrzut w postaciach jest spory. Niestety, kupić trzeba wszystkie – przynajmniej w opcji z Klubu. Jak to się kształtuje cenowo?
- 315 USD – koszt figurek
- 63 USD – koszt wysyłki w ramach USA (w przypadku Europy jest bodaj 2 lub 3 krotnie wyższy)
- 25 USD – koszt ubezpieczenia. Warto, bowiem jeśli dana paczka nam zaginie (idzie ich 6) lub dostaniemy coś uszkodzonego/niepełnego, Klub podsyła wymiennik. Bez tej opcji obejdziemy się smakiem.
Do tego dochodzi opłata 5 USD, ale to już karta kredytowa. Jak zatem widać około 400 USD lekką ręką, co daje nam trochę ponad 100 PLN na figurkę (zależy od kursu). W przypadku wysyłki bezpośrednio do nas, trzeba się najpewniej liczyć z VATem. Tutaj stawiam znak zapytania, bo zazwyczaj kupowałem na eBayu.
No właśnie, eBay. Wszystko, co napisałem wyżej można tam kupić, choć oczywiście cena będzie się różnić od „rate card”. Jak już wspomniałem przy okazji „darmowej figurki”, cena zależy od zainteresowania daną postacią – decyduje popyt/podaż. Gdyby spośród dostępnych już 26 figurek wskazać TOP pod względem ceny, to:
- Big Boa
- Cover Girl
- Jinx / Dice
Jeśli dobrze pamiętam. Generalnie ludki z FSS 2.0 chodzą tanio, miejscami wystarczy 15-20 USD, ale średnio ludzie sprzedają niemal za tyle samo co kupili. Większy rozrzut jest przy FSS 1.0, tam najtaniej kupić Grunta i TNT. Niewiadomą pozostaje FSS 3.0.
Konwencje
Finalnie, GI JOE Collectors Club jest odpowiedzialny za zorganizowanie rokrocznego JoeConu. W skrócie, jest to oficjalny zlot fanów z całego świata, gdzie prezentowane są panele, robione konkursy, a co ważniejsze – dostępne bardzo limitowane zestawy figurek – najczęściej w określonym temacie (w tym roku Zombie, ubiegły rok to Night Force, a jeszcze wcześniej Iron Grenadier / October Guard). Odnośnie figurek, do nabycia są:
- zestaw 15 figurek, w pudełku lub woreczku
- spadochroniarz (figurkę tę zrzuca się z ostatnich pięter hotelu, ale też da radę kupić)
- zestaw podwójny
- zestaw potrójny
a także pojazdy.
Więcej o samej konwencji też w osobnym wpisie. Akurat mam kilku znajomych, którzy tam byli, więc postaram się wyciągnąć nieco informacji z pierwszej ręki :).
Mam nadzieję, że po lekturze tego – dość długiego – tekstu już wiecie czym klub jest, a także skąd się biorą niektóre figurki, a już tym bardziej – czemu takie drogie.
Zgodnie z obietnicą, powstanie osobny artykuł o Figure Subscription Service i JoeCon. Zaglądajcie :).
