G.I. Joe 3D wirtualne muzeum figurek
Najpewniej dla większości z kolekcjonerów lub fanów G.I. Joe podstawowym źródłem wiedzy o serii jest YoJoe.com. Dla mnie było nim ono od zawsze i takim pozostaje, zwłaszcza w zakresie figurek i pojazdów z 1. generacji. Ostatnimi czasy jednak przekonuję się co do podobnego projektu – Wirtualnego Muzeum G.I. Joe 3D. W przeciwieństwie do YoJoe.com nie bazują oni tylko na zdjęciach, ale również – a raczej przede wszystkim – na wykonanych w dobrej jakości „filmach” prezentujących każdą figurkę.
Misja
Poza czystą archiwizacją, autorzy mają na celu zaprezentowanie nam ich jako swego rodzaju dzieł sztuki, a nie tylko sztampowych zabawek. Ma to nam pomóc w wyobrażeniu sobie, jak to wyglądałoby w rzeczywistości :). Trochę taki marketing b*** albo oddaje ich fascynację tematem :). Widać, że jest prowadzona przez entuzjastę i wielkiego fana Joesów. Przemawia za tym fakt, co autor też podkreśla, że nie jest to projekt komercyjny – za co trzeba mu przyklasnąć. Mimo sporego potencjału do zarobku, nie atakują nas reklamy z każdej strony.
Wprawdzie nie kontaktowałem się z autorem, ale wydaje się on (kontakt) dużo łatwiejszy niż z YoJoe.com. Do nich już kilka razy pisałem z propozycją podesłania fotek z europejskich wariacji figurek, ale wiecznie bez odzewu (poza podrzuceniem okładek polskich wydań komiksów). No dobra, zobaczmy zatem, co siedzi na portalu.
Zasoby 3D
Nie wiem jak długo projekt istnieje, ale ilość uwiecznionych elementów jest gigantyczna! Nie zdążyłem przeklikać się przez wszystkie roczniki, ale można śmiało założyć, że do obejrzenia dostępne są wszystkie z lat 1982-94. Nawet te najrzadsze figurki jak: Name a Cobra, Steel Brigade v2 (Gold Head) czy Rampage. Podobnie z pojazdami, choć tutaj braki są nieco większe – USS Flagga jeszcze nie został sfilmowany.
Przydatność
Jak już wspomniałem główna przewaga na YoJoe to filmiki. Przydatne zwłaszcza wtedy, gdy chcemy porównać naszą figurkę z inną – kwestia ubytku farby itp. Wszystkie w serwisie 3djoes.com można śmiało ocenić jako C9 czy C10. Miejscami problemem pozostaje nadmierne oświetlenie (nie wiem jak się to fachowo w fotografii/kinematografii nazywa) prezentowanego obiektu. Przez ten fakt kolory tracą rzeczywisty odcień.
Figurki to nie wszystko
Poza figurkami i pojazdami do obejrzenia są kartoteczki w wysokiej rozdzielczości, prospekty reklamowe.

Ponadto wrzucone są filmiki prezentujące figurki, ale tutaj trochę się dziwię. Wprawdzie muzeum ma za zadanie zarchiwizować możliwie wszystko co dotyczy Joesów, ale ich jakość jest na tyle słaba, że dziwię się ich wrzucaniu :). Zwłaszcza, że widziałem w sieci te same spoty w wersji „HD”.
Pozostałe
Skala 12″ to czarna dziura bez żadnej treści, ale jest za to trochę dla fanów Sideshow (4), Palisades (14 statuetek). Dobre, jeśli ktoś planuje zakup – można obejrzeć w całej okazałości jak taka figurka wygląda. Żadne zdjęcia z aukcji bądź sklepu nie oddadzą tej prezentacji w 360*.
Do tego wszystkiego sklepik z plakatami. Kwestia gustu, ale raczej ciężko mi wyobrazić sobie pokój z fototapetą z Joesami (jak niżej). Nawet w konwencji ewentualnego Joe-roomu. No chyba, że ojciec-fan ma syna-fana i pod przykrywką spełnienia marzenia chłopca realizuje swoje :). Poza tym da radę pobrać/kupić? Tapety na komputer. Tutaj również osobiście nie widzę nic godnego uwagi. Sorry, ale oczy by mnie bolały mając taką tapetę 🙂

Aplikacja
Kolejna ciekawostka. Strona oferuje nam możliwość pobrania i instalacji pod system Android aplikacji do zarządzania kolekcją pt. JoeFinder. Szczerze mówiąc jeszcze nie próbowałem, ale najpewniej ściągnę niebawem. Dostępna w wersji:
- podstawowej = bezpłatna, ale z reklamami
- rozszerzonej = . Oczywiście do pobrania ze sklepy Google.
Według zapewnień autora, daje ona poza zdjęciami możliwość dodawania notatek (opis stanu, uzbrojenia itp.). Przydatne zwłaszcza dla Jankesów biegających po domowych wyprzedażach czy pchlich targach, aby na bieżąco weryfikować co im potrzeba do danej figurki. Nie wiem jak Wy, ja na razie korzystam z XLSa.
Wsparcie
Wreszcie każdy fan, który odnajduje tutaj coś interesującego lub przydatnego może wesprzeć owe G.I. Joe 3D muzeum datkiem za pośrednictwem PayPala. Według zapewnień autora utrzymanie wszystkiego kosztuje blisko 1800 USD, z czego połowa idzie na oprogramowanie do kręcenia prezentacji 360*, reszta to serwer itp. Choć mamy dopiero styczeń, na dzień pisania tego artykułu uzbierano już 15% finalnej kwoty. Według mnie warto wspomóc choćby i symboliczne 12 USD (po 1 USD za każdy miesiąc). Wszak miejsc do przeglądania Joesów jest stosunkowo niewiele, a już w tak dobrej jakości – ogromnie mało.
Cóż, zachęcam do odwiedzin tej stronki, a zwłaszcza w sekcji innej niż figurki i pojazdy, bo da radę tam znaleźć wiele ciekawostek :).
