Figurki GI Joe 50th Anniversary – nowa seria

Ogromna rzesza osób pewnie się dziwi, że na info o 50 leciu serii G.I. Joe. Jak to? Seria istnieje od 1982 roku, w 2007 roku było nowe otwarcie pod postacią 25th Anniversary, a nagle po 7 latach mamy już GI JOE 50th Anniversary. O co zatem biega? Jubileusz marki. Zabawki – G.I. Joe – rozpoczęły swój żywot w 1964 roku, jako popularne wówczas „lalki” w skali 12″. W Polsce mało znane, niemal nigdy niedostępne. Paradoksalnie, w nowej serii nie wypuszczono żadnej figurki właśnie w starej skali. A szkoda, bo masę kolekcjonerów za oceanem na ten fakty mocno utyskuję.

Reklama




Reanimacja pacjenta

Nie da się ukryć, że seria G.I. Joe mocno przymiera, a pacjent znajduje się niemal w agonii. Temat na zupełnie inny tekst, który wrzucimy wkrótce. Argumenty? Zabawki z tej serii dostępne są TYLKO w sieci sklepów Toys R Us oraz jako tzw. share-exclusive w BigBadToyStore.com. Oczywiście nie wyklucza to dostępności w innych mniejszych miejscach lub e-sklepach za granicą. W Polsce, za pośrednictwem fan pejdża TRU PL, uzyskałem odpowiedź, że nie ma planów wprowadzenia tej serii na rynek. Stąd, kolejny już raz, pozostaje ściągać ludki na własną rękę lub podczepić się pod znajomego.

Opisując w skrócie: do rąk dzieci (raczej tych „dużych”) oddano cztery różne dwupaki, dwa trzypaki oraz łącznie trzy różne zestawy z pojazdami (w każdej dwa pojazdy i dwie figurki), wszystko pogrupowane tematycznie (nawiązanie do Pursuit of Cobra i teatrów działań), dzieląc na dwie fale. Większość jest już dostępna w sklepach, ale Arctic Assault i Social Flash dopiero od niedawna:

GI Joe 50th Anniversary

Dwupaki

  • Heated Battle: Blowtorch oraz HEAT-Viper
  • Night Marksmen: Low-Light oraz Night-Viper (czerwona wersja)
  • Arctic Ambush: Snow Job oraz Arctic BAT
  • Social Clash: Lady Jaye oraz Baroness

Reklama




Trzypaki:

  • The Viper’s Pit: Cobra Officer, Cobra Trooper oraz Beachhead
  • The Eagle’s Edge: Leatherneck, Destro oraz Hawk

GI Joe 50th Anniversary GI Joe 50th Anniversary

Zestawy z pojazdami:

  • Danger at the Docs: Flint oraz Eel, a z pojazdów VAMP MARK II i Night Landing (z osobnym wariantem będącym SDCC Exclusive)
  • Battle Below Zero: Snake Eyes oraz Ice-Viper, kierujący kolejno Ghost Hawk i WOLF

G.I. Joe 50th G.I. Joe 50th G.I. Joe 50th

Co warto zaznaczyć

  1. Sporo figurek są zwykłymi reedycjami już wcześniej wydanych (drobne zmiany np. w emblemacie). Oznaczyłem je na czerwono. Bez wątpienia najgorzej w tym zestawieniu wypada Blowtorch (pojawił się również w 2010 roku, w Pursuit of Cobra). Największy plus? Najpewniej Low-Light (o czym dalej).
  2. Snake Eyes wydany w vehicle-packu bazuje na nie wprowadzonej na rynek wersji tej figurki z roku 2010. Aby ją wówczas zdobyć należało zapłacić dziesiątki jak nie setkę USD, by obecnie kupić za ułamek tej kwoty.
  3. Niebagatelna szansa na zakup jednej z najlepszych figurek na nowym module, mianowicie Low-Lighta. W tym wypadku reedycja to miód na serca wszystkich tych, którzy nie chcieli przepłacać.
  4. Zestaw z pojazdami: danger at the docs atrakcyjny głównie dla ciekawego Flinta oraz Night Landing. Ten ostatni będzie świetnie wyglądał zwłaszcza z FireFly, w mojej osobistej opinii, idealnie pasuje to wersji z Retaliation Invasion Pack.
  5. In minus kolejny raz Trooper (choć to świetna figurka), repaint Vipera czy Beachhead zrobiony w nowy sposób. Aż żal, że nie zdecydowano się na inne figurki wcześniej zaprezentowane w trakcie jednego z JoeCon’ów. O kim mowa? Gung Ho, Storm Shadow czy nawet Rock N Roll. Akurat te 3 nie są wymyślone od tak na poczekaniu – ich koncepty zostały zmaterializowane (zdjęcia z JoeCon 2013):

G.I. Joe Gung Ho concept

G.I. Joe Rock N Roll concept

G.I. Joe Storm Shadow concept

Zwłaszcza, że inne figurki G.I. Joe zaprezentowane wówczas zostały właśnie wydane podczas tej fali…

Przyznam szczerze wolałbym je „przytulić” do kolekcji, niż rzeczone kolejne sztuki tych samych Joesów. Cóż, może w 2015. Same figurki GI Joe 50th Anniversary padły już moim łupem i przechwycę je w listopadzie/grudniu. Wówczas spodziewajcie się osobnego wpisu, będącego swego rodzaju mini-recenzją.

Reklama