Recenzja Maniaków: Avengers Age of Ultron

Stało się. Druga faza filmowa Marvela otrzymała swoje zwieńczenie w postaci kolejnej części największego komiksowego blockbustera po tej stronie galaktyki. Skuszony trailerami i nagabywany przez wszystkie poprzedzające „Czas Ultrona” filmy wykorzystałem pierwszą możliwą okazję i wybrałem się do kina. Czy nowi Mściciele zaspokoili mój głód? Odpowiedź na to pytanie odnajdziecie pod koniec niniejszego tekstu. Postaram się przy tym uniknąć większych spoilerów, ale drobniejsze mogą się zdarzyć, więc jeżeli chcecie zachować dziewicze wrażenia na seansie, czujcie się ostrzeżeni.

1430502419_2Film rozpoczyna się od popularyzowanego przy okazji trailerów ataku Avengersów na siedzibę Hydry. Przez ekran przewija się cała masa wybuchów godnych Michaela Baya i ogólnie „dzieje się”. Tu natrafiamy na pierwsze pytania. Skąd wziął się w tym filmie Iron Man? Przecież w ostatnim kinowym widowisku wysadził całą zbrojownię i dał widzom wyraźnie do zrozumienia, że kończy z IronManowaniem. Przez chwilę zastanawiałem się czy wydarzenia tego filmu nie dzieją się przed Iron Manem 3, ale dalszy rozwój fabuły nie pozwala na usprawiedliwienie takiego toku myślenia. Tak więc Tony Stark z jakiegoś powodu wciąż jest Iron Manem, a film nie ma najmniejszego zamiaru zaszczycić nas uzasadnieniem tego faktu. Meh, kto by się tam przejmował takimi duperelami jak integralność. Parę minut wgłąb filmu i dowiadujemy się także, że Hulka można teraz okiełznać głaskaniem po dłoni, a sami Avengersi są najpotężniejszą siłą we wszechświecie. Nieźle jak na pierwszy kwadrans.

avengers-2-photos-party-sceneJeżeli jesteś w tym momencie filmu to lepiej nie wychodź do toalety, bo już chwilę później twórcy pokazują nam trailerową protoformę Ultrona. W mojej opinii jest to najbardziej groźnie i onieśmielająco prezentująca się wersja tej postaci. Zanim jednak zdążymy się nacieszyć widokiem poskręcanych resztek pancerza Starka, Ultron przywdzieje swoją nową zbroję, a klimat postaci rozpłynie się niczym wpływy z podatków. Od tamtej pory będziemy już właściwie tylko biegać za głównym niegodziwcem filmu i co jakiś czas oglądać kolejne eksplozje. Swoją drogą Ultron zdecydowanie lubi się przebierać, szkoda tylko że robi co może aby nie pokazać nam jak budują się jego kolejne ciała i stworzyć realne wrażenie, iż dzięki nim jest silniejszy/mądrzejszy czy co tam one zmieniają. O ile jestem zadowolony z jego prototypowego wyglądu, a Ultron MK2 zdaje się być dobrym kompromisem pomiędzy zbrojami Iron Mana a klasycznym wizerunkiem postaci, o tyle trzeci wariant, który oglądamy w filmie, wygląda jakby ugryzło go zbyt wiele pszczół.

NEsax9eo3FO3vs_1_bNie miałbym nic przeciwko takim zmianom fatałaszków, a nawet totalnemu braku podkręcania atmosfery pomiędzy nimi, gdyby nie jeden, drobny ale bardzo istotny detal… Ultron nie jest straszny. W ogóle. Poza pierwszym jego spotkaniem z Avengers (które każdy widział w trailerze) żadna kolejna scena z udziałem tej postaci nie jest w stanie dać widzowi nawet dreszczy, nie wspominając już o poczuciu zagrożenia. Ultron z filmu zupełnie nie odpowiada mojemu wyobrażeniu wyrobionemu sobie na podstawie trailera i wcześniejszych inkarnacji tej postaci. Ma świetny głos (chociaż jakiś taki mało mechaniczny), ale zamiast oszczędzać go na pojedyncze, epickie wypowiedzi, miele jęzorem jak stara baba na targu. Czy wspominałem, że jest do tego absolutnie niestabilny emocjonalnie, wybuchowy i w ma w sobie więcej sprzecznych uczuć niż sala konferencyjna pełna kobiet (a w duchu gender pewnie także i mężczyzn) w połowie okresu? Z tym całym bagażem emocjonalnym strasznie ciężko odebrać Ultrona jako bezduszną i kierującą się żelazną logiką maszynę. To mój największy zarzut względem filmu i o ile jest kilka mniejszych rzeczy, które także mi się nie podobają, o tyle gdyby ten element został zrobiony lepiej, to pewnie przymknąłbym oko na całą resztę.

1430502419_3Powagi Ultronowi ujmują także dwie inne rzeczy. Pierwsza z nich to fakt, że Avengers w ogóle nie odczuwają strachu. Są tak nieustraszeni, że pewnie nie mrugnęliby nawet okiem kiedy usłyszeliby, że ma się do nich wprowadzić teściowa ze swoim pieskiem. Jak mam widzieć w głównym antagoniście zagrożenie, jeżeli nie widzą go nawet sami bohaterowie?

Kolejny problem to plan naszego blaszanego mordercy. Nie będę zdradzał jego szczegółów, ale przedstawię Wam alternatywny zarys fabuły, który mógłby zbudować prawdziwą grozę i dać podwaliny pod Civil War.

avengers-2-photos-scarlet-witch-quicksilver„Ultron jako nowo powstała istota nie potrafi odnaleźć swojego przeznaczenia i zrozumieć jak powinien zaprowadzić pokój na świecie. Bo w końcu jak spowodować globalny pokój jeżeli ludzie cały czas walczą? Wygląda na to, że z zastosowaniem konwencjonalnych metod nigdy on nie nastąpi, więc Ultron pozbawia ludzkość wszelkiej zaawansowanej technologii i patrzy jakie będą rezultaty. Wyłącza prąd, internet, odblokowuje tarcze rakietowe, przejmuje giełdy, odpala bezzałogowe pojazdy wojskowe. W ten sposób powoduje, że różne państwa wpadają w panikę i atakują się nawzajem, w konsekwencji czego wybucha totalny chaos. Potem Ultron uruchamia wszystkie odbiorniki i spokojnym tonem mówi ludzkości, że wystarczy pozbawić ją zabawek, a człowiek zmienia się w jaskiniowca, co jest największym dowodem na to, iż nigdy nie będą gotowi na prawdziwy pokój. Właśnie dlatego jedyną drogą do wypełnienia pokojowego programowania Ultrona jest unicestwienie gatunku ludzkiego. Wtedy wkraczają Avengers i po ciężkiej walce pokonują głównego antagonistę. Po wszystkim jednak świat dowiaduje się, że to Tony Stark był ojcem Ultrona i że to przez niego doszło do tak poważnych zamieszek. Stąd ludzie domagają się, aby superbohaterowie nie mieli nieograniczonej mocy nad zwykłymi obywatelami i domagają się ustawy o rejestracji.” Prawda że taki wstępny zarys brzmi całkiem przekonująco?

avengers-2-photos-mark-ruffalo-robert-downey-jrAle przestańmy marzyć i wróćmy do samego filmu. Kolejną rzeczą, która rzuca się w oczy jest strasznie dużo humoru. Szczerze mówiąc jeszcze pół roku temu w życiu bym nie uwierzył że to powiem, ale w tym filmie jest go po prostu zbyt dużo. Właściwie każda scena kończy się jakimiś heheszkami, z czego wiele z nich jest mocno chybionych. Do tego kiedy już Ultron zaczyna żartować, robi się po prostu dziwnie. Tego typu familiadowe dowcipy strasznie wybijają z mroczniejszych scen i po prostu są niepotrzebne. Fajnie jest czasem zburzyć patos takim zabiegiem, ale w tym przypadku nieco za bardzo przesadzono z ilością.

Kolejna kwestia to próba zbudowania zalążków zatargu pomiędzy Iron Manem a Kapitanem Ameryką. Niby o coś się tam kłócą, ale w sumie wygląda to bardziej jak filler, niż zapowiedź otwartego konfliktu. Coś jest, ale nie spodziewajcie się za wiele.

captain_america_avengers_2-wide

Reklama

Mamy jeszcze kilka małych głupotek po drodze jak drobne nieścisłości fabuły, ale nie przeszkadzają one w odbiorze całości. Pewnie, wolałbym zastąpienie zalewającej ekran hordy Chitauri … yyy Starkbotów jakimiś mocniej zróżnicowanymi walkami, a chowającego się w krzakach czy podziemiach Ultrona bardziej zagrażającym światu wariantem tego przeciwnika, ale o ile na papierze zarzuty brzmią dość poważnie, o tyle w rzeczywistości nie jest tak źle jak może się wydawać.

avengers-2-photos-scarlett-johansson-black-widowBrakuje też jakiegoś solidnego kawałka muzycznego, który spinałby film w całość. Oczywiście są wariancje motywu przewodniego z pierwszej części, a nawet fragment muzyki z Iron-Mana 3, ale o ile po wyjściu z Avengers I chciałem polecieć do sklepu po ścieżkę dźwiękową z filmu, o tyle teraz byłem totalnie obojętny. Na marginesie napomknę również, że 3d także nie powala, więc możecie śmiało odciąć te kilka złotych z ceny biletu.

quicksilver-avengers-2-age-of-ultronJednak wbrew mojemu ogólnemu narzekaniu i marudzeniu film ogląda się naprawdę dobrze. Mogę z ulgą stwierdzić, że wszyscy aktorzy zdają się wczuwać w swoje role, a nowe nabytki w ekipie bardzo ładnie zgrywają się z resztą. Quicksilver ma kilka dobrych momentów (w tym jeden running joke), chociaż po większości sezonu Flasha i obejrzeniu odpowiednika postaci z uniwersum X-Men wydaje mi się jakiś taki… słaby. Przecież ze swoją superprędkością mógłby spokojnie zajść Ultrona od tyłu i tłuc go aż puszka rozpadłaby się na małe kawałeczki. No i niestety nie jest nawet w połowie tak zabawny jak Quicksilver by FOX (wiecie, że ta postać zagościła w X-Men’ach tylko po to, żeby zagrać Marvelowi na nosie?). Mimo to bohater dobrze prezentuje się na ekranie i nie przeszkadza w odbiorze całości. Widać także, że poświęcono sporo czasu Scarlet Witch. Miło oglądać więcej kobiet wśród mścicieli i w tym przypadku wyjątkowo cieszy mnie także rezygnacja z wiernego komiksom kostiumu, ale mimo naprawdę dobrze zagranej roli jakoś nie poczułem większej więzi z tą postacią (pewnie pomógł tu jej dziwny akcent). Bardzo dobrze wypadają także gościnne występy nowych postaci, które zapewne wkrótce rozwiną uniwersum. Twórcy co chwilę puszczają oko do fanów, a wiele wątków podrzucanych nam przez całą drugą falę filmową Marvela wreszcie znajduje swoją konkluzję.

avengers-age-of-ultron-scarlet-witch-wanda-maximoff-elizabeth-olsen-wallpaperPrzejdźmy teraz do tego, co jest naprawdę świetne. Mściciele wyglądają na ekranie po prostu rewelacyjnie. Począwszy od nowych zbroi Iron Mana, przez podrasowany mundur Kapitana, na całkowicie zmienionym kostiumie Hawkeye’a skończywszy.

avengers-2-photos-jeremy-renner-hawkeyeMiło też, że nieco zgłębiono się przy okazji filmu w kilka pomijanych wcześniej postaci. Pierwsze skrzypce gra tu fioletowy Robin Hood – najmniej mściwy Mściciel z pierwszej części, który wreszcie zaczął być ciekawy. Fajnie było też znowu zobaczyć War Machine’a i Falcona.

avengers-2-photos-captain-america-thorKolejny motyw zdecydowanie wart odnotowania to walka Hulka z Hulkbusterem oraz towarzysząca jej stacja z częściami zapasowymi. Ta scena zrobiłaby na mnie pewnie jeszcze lepsze wrażenie, gdyby nie nagłaśniano jej przy każdej możliwej okazji. Mimo to Mściciele zdecydowanie mają u mnie plus za te kilka minut bezmyślnej rozwałki.

4539410-7818189849-superNajjaśniejszą gwiazdą całego filmu bezdyskusyjnie jest jednak Vision. Przez dobre pół godziny, budowana jest wokół niego atmosfera, a kiedy już pojawia się w swojej pełnej okazałości po prostu kradnie każdą scenę ze swoim udziałem. Do tego dzięki dobrze przemyślanej fabule grający go Paul Bettany może wreszcie dać widzom coś więcej niż jedynie swój głos. Uważni obserwatorzy mogą nawet dostrzec zalążek romansu pomiędzy nim a Scarlet Witch. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Dlaczego Vision, który zawsze był dla mnie dość bliski człowiekowi, w tym filmie zachowuje się jak stuprocentowo logiczna maszyna, podczas gdy zwykle chłodny i opanowany Ultron jest gadatliwym emo? A z resztą nieważne, Vision wymiata i tyle.

visionDochodzimy do tego punktu, w którym powinienem powiedzieć Wam czy warto wybrać się na Mścicieli do kina i czy Avengers 2 jest dobrym filmem. Szczerze mówiąc mam tu mieszane uczucia. Myślę, że największym wrogiem tego obrazu jest… Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz! Idąc na premierę drugiego Kapitana nikt nie spodziewał się tak dobrego filmu. Kiedy Zimowy Żołnierz zawitał do kin od razu podniósł już i tak absurdalnie wysokie oczekiwania względem punktu kulminacyjnego fali, czyli drugiej części Avengers. Mając tyle na barkach ten film po prostu nie miał szansy, żeby udźwignąć presję. Czy oznacza to, że nowi mściciele nie są warci uwagi? Bynajmniej. Gdyby ten film powstał pięć lat temu albo wyszedł spod stajni DC jestem pewien, że fani pialiby z zachwytu. Dziś jesteśmy już nieco rozpuszczeni dobrym kinem superbohaterskim i patrzymy na nie nieco inaczej. Jeżeli wierzyć internetowym plotkom, pierwotna wersja filmu miała mieć ponad trzy godziny i mam dziwne przeczucie, że taki format mógłby naprostować sporo z moich zarzutów. Mimo to mogę ocenić film w formie, w jakiej go otrzymałem a nie w jakiej mógłbym otrzymać. Mój ostateczny werdykt? Film był nieco inny niż się spodziewałem i sam pewnie poszedłbym z niektórymi wątkami w odmiennym kierunku ale wciąż uważam, że jest to bardzo soczysty kawałek kina. Nie przebił dla mnie poprzednika, ale główną przyczyną były tu prawdopodobnie dużo wyższe oczekiwania. Mimo to uważam, że warto wybrać się na spotkanie z Avengersami. To naprawdę fajne kino popcornowe, w sam raz na piątkowy wieczór. W ostateczności co innego możecie zrobić? Oglądać DC?;)

avengers__age_of_ultron_fan_poster_by_alesscortez-d8jk69kP.S. Thanos wreszcie bierze się do roboty!

Reklama

Jak oceniasz ten wpis