Astrotrain aka Chigurh by DX9

Od dawna czekałem na Triple Changer’a w klasie Masterpiece, lub podobnej reinterpretacji. Doczekałem się. DX9 proponuje nam swojego Chigurh’a inspirowanego postacią Astrotrain’a z G1. Model bardzo solidnie wykonany, dość ciężki, jednak dla fana G1 z nieco kontrowersyjnym design’em. „Astrotrain transform and take us out of here”.

Astrotrain

Chigurh aka Astrotrain
Frakcja: Decepticon
Podgrupa: Triple Changer
Rok: 2015
Producent: DX9
Tekst: Lemo
Zdjęcia: Sid

Astrotrain – wprowadzenie

W G1 Astrotrain to postać ze ścisłego zaplecza, można powiedzieć solidna drugoplanowa. Razem ze swoimi kolegami Decepticon’ami: Blitzwing’iem i Octane’m jest Triple Changer’em, czyli Transformer’em posiadającym 3 tryby: dwa alternatywne i robot mode. Spójrzmy jak prezentował się w kreskówce.

Transformers Generations 1 Astrotrain

Transformers Generations 1 Astrotrain

Transformers Generations 1 Astrotrain

Transformers Generations 1 Astrotrain

Transformers Generations 1 Astrotrain

Muszę powiedzieć, że bardzo podoba mi się jego design. Tryb robota jest masywny, minimalistyczny. Uwagę zwracają skrzydła i żółte „znamię” na głowie. Ciekawe tryby alternatywne – lokomotywa i wahadłowiec, stąd też pewnie wzięło się jego imię – Astrotrain.
Nie jest to postać pierwszoplanowa, jednak od zawsze darzyłem go sentymentem. Dlatego tym bardziej ucieszyłem się, kiedy w zeszłym roku DX9 zapowiedziało swój model. Od początku na renderach wyglądał interesująco. Kiedy wyszedł sam produkt muszę uczciwie powiedzieć, że nie byłem zachwycony. Spodziewałem się czegoś w stylistyce Masterpiece ściśle korespondującego z G1 i utrzymane w realistycznej konwencji. To co zobaczyłem odbiegało od mojego wyobrażenia. Na szczęście dostałem drugą szansę. Mogłem obejrzeć Astrotrain’a u Sida, który go zamówił i… sami zobaczcie co z tego wyszło.

Astrotrain – opakowanie

Rzadko zdarza się, żeby recenzent poświęcał swoją uwagę na omówienie pudełka w jakim dostajemy model. Nasz Astrotrain przyjeżdża w takim opakowaniu, że szkoda byłoby o nim nie wspomnieć.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 box

Po pierwsze kompaktowość. Większość kolekcjonerów zachowuje pudełka od swoich figurek, czy to z sentymentu, chęci posiadania kompletnego zestawu, albo z myślą o ewentualnej późniejszej sprzedaży. I tu zaczyna się problem. Wystarczy wspomnieć kartoniki do takich wydawnictw jak Masterpiece, FansToys, czy Fansproject. Są ogromne, często na ich składowanie trzeba poświęcić drugie tyle miejsca, co na ekspozycje kolekcji. Przypomina mi to trochę box’y z grami komputerowymi z lat 90-tych. Kupowało się karton wielkości tego do butów, a w środku była tylko mała płytka, lub kilka dyskietek.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 box

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 box

Z czasem nastąpił trend na zmniejszanie opakowań i aktualnie możemy kupić niewielkie case’y. Mam nadzieję, że w przypadku figurek będzie podobnie, bo to co zaproponowali twórcy Astrotrain’a jest znakomite. DX9 opakował swój niemały model w bardzo zgrabne, stosunkowo niewielkie pudełko, dbając o nasze miejsce i portfele, bo mniejsze pudełko to mniej surowca i mniejsze pieniądze potrzebne na jego wykonanie.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 box

Drugą sprawą jest znakomita grafika. Mamy tu wariację G1 z industrialnym zacięciem. Świetna kolorystyka, wszystko zrobione ze smakiem. Gruby karton, całość robi bardzo dobre wrażenie. Na bokach mamy sceny z kultowego The Movie z 1986r., na których Astrotrain leci z Decepticon’ami na Cybertron, a część z nich jest wyrzucona z pokładu. Widzimy również koronacje Starscream’a. Kolejną sceną jest kadr z 3 sezonu G1, kiedy na wpół przetransformowany Astrotrain czołga się po kostkę energonu.
Jeszcze nie wyjęliśmy modelu z pudełka, a już jest dobrze. Idziemy dalej.

Astrotrain – tryb robota

Kolorystyka robota Jest bardzo zbliżona do tej z kreskówki.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Mamy przewagę szarego koloru, trochę fioletowego i oczywiście żółty akcent na głowie, przy której na moment się zatrzymamy.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Głowa to jedna z najmocniejszych stron tego tryby Astrotrain’a. Srebrna farba na twarzy w połączaniu z fioletowym hełmem wygląda dobrze. Nic nie można zarzucić również wyrazowi twarzy. Od razu widać, że mamy do czynienia z żołnierzem. Twórcy znakomicie uchwycili Decepticon’ski sznyt.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot modeKolejną mocna stroną jest korpus. Myślę, że to znakomita reinterpretacja tego co widzimy w kreskówce. Mamy charakterystyczne panele na klatce piersiowej. Rzeźbę brzucha z czerwonymi elementami. Wszystko jest masywne, detale nieźle podkreślone malowaniem. Robi wrażenie.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot modeTransformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot modeW oczy rzucają się nogi Astrotrain’a. Stopy są specyficznie wymodelowane i odcięte od łydek. Przy operowaniu nie sprawia to problemów, jednak niektórym kolekcjonerom nie podoba się takie rozwiązanie. Dla nich podobna konstrukcja jest nie do zaakceptowania. Mnie to od początku nie przeszkadzało tak bardzo. Jasne, można to było lepiej zrobić, jednak uważam, że takie rozwiązanie nie jest najgorsze. Model stoi pewnie, dobrze się nim manewruje, nie ma problemów z utrzymaniem równowagi.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot modeKolejny minus schowany jest w rękach. Przedramię jet „dziurawe”. Mamy dość sporą szczelinę, która nie wygląda estetycznie. Da się wypozować robota, żeby jej nie było widać, ale to chyba nie o to chodzi. To niuans, który zdecydowanie najbardziej mi przeszkadza i uważam, że przy tej półce modeli nie powinien mieć miejsca.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot modeNiektórzy kolekcjonerzy mają zastrzeżenia do budowy krocza i przesłonki, która jest na nie nakładana. Nie podoba im się to rozwiązanie, niektórzy skreślają przez to rozwiązanie całą figurkę. Mnie się ten patent podoba i uważam, że świetnie pasuje do modelu. Sprawia to wraże nie jakby nogi wychodziły z tułowia podobnie jak w kreskówce.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot modeDodatkowym wyposażeniem jest karabin, który transformuje się w podwozie wahadłowca, podpórkę i część lokomotywy. Robot bardzo pewnie trzyma go w dłoni i doskonale pasuje designem do całości.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot modeTransformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Kilka porównań z figurką G1.

Zbierając wszystko razem muszę powiedzieć, że DX9 Astrotrain w trybie robota prezentuje się bardzo dobrze. Świetnie dobrane kolory, dobrze odwzorowane detale. Całość jest przemyślana, nie mamy odstających części. Robot prezentuje się świetnie z każdej strony, z przodu, boku, tyłu. Ogromne skrzydła znakomicie wkomponowano w sylwetkę. DX9 Astrotrain Ma swoje wady konstrukcyjne, ale jest to udana propozycja.

Astrotrain – tryb lokomotywy

Lokomotywa odbiega od tego co widzieliśmy na ekranie naszych telewizorów. Nadal jest to parowóz, jednak nieco innej konstrukcji.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 train modePierwsze, co od razu rzuciło mi się w oczy to… brak komina. Jak parowóz może nie mieć komina? Przeszkadza mi to na tyle, że chyba dosztukuję mu ten element.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 train modeNajwiększą wadą tego trybu są widoczne na przodzie elementy kabiny wahadłowca. Szkoda, że nie inżynierowie nie pokombinowali żeby je bardziej schować.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 train mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 train mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 train mode
Karabin możemy przetransformować i przyczepićdo lokomotywy, tworząc coś na kształt instalacji parowej. Nieźle to wygląda.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 train mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 train mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 train mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 train mode

Nasz Astrotrain i jego pierwowzór G1 mocno różnią się w tym trybie.

Pomimo swoich wad uważam, ten tryb za całkiem dobry. Nie licząc jednej wpadki doskonale kryte są części pozostałych transformacji. Kolory są dobrze dobrane. Na lokomotywie mamy mnóstwo detali, które nie przytłaczają. Całość sprawia wrażenie bardzo solidnej, ciężkiej cegły. To zdecydowanie uczucie, które lubię w figurkach. Trzymam w ręce model i czuję, że ma swoja masę.

Astrotrain – tryb wahadłowca

Wahadłowiec możemy ustawić bezpośrednio na podłożu, lub zamontować na podstawku, który powstaje z karabinu i zasuwy lokomotywy.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 spacecraft mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 spacecraft mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 spacecraft mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 spacecraft mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 spacecraft mode

Również w tym trybie wszystkie części znakomicie do siebie pasują, nic się nie rozchodzi i trzyma bardzo pewnie. Wszystko niby jest ok, ale dla mnie model jest trochę za „gruby” przez co sprawia wrażenie zabawkowe. Nie jest to dla mnie wielki problem.

Astrotrain – słów kilka o pozowaniu

Pozowanie alternatywnych trybów jest bardzo ubogie. Lokomotywę możemy ustawić pod różnymi kontami i to wszystko. Trochę lepiej jest z wahadłowcem, któremu możemy wyciągnąć podwozie, lub zamontować na podstawku.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot modeTransformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot modeTransformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot modeInaczej rzecz się ma z robotem. tutaj dostajemy wszystkie najważniejsze punkty artykulacji. Głowa na ball joint’cie oferuje pełen zakres ruchu. W ramieniu mamy bardzo pewny staw skokowy, podobnie jak w pasie. Skrętne nadgarstki. Osobno pozowany palec wskazujący, dwa stawy skrętne w ramieniu, podwójny łokieć . Jednym słowem mamy wszystko co potrzebne, żeby dobrze ustawić model. Karabin daje nam możliwość dodatkowych póz robota. Małym minusem w operowaniu rękoma są skrzydła, które nieco blokują zakres ruchu. Ale z tym nic zrobić się nie da, tak ten robot wygląda.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot mode

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9 robot modeNogi są ciężkie, dzięki kilku punktom artykulacji i pewnych stawach możemy pozwolić sobie na wariacje przy pozowaniu. Operowanie Astrotrain’em to czysta przyjemność. To jedna z figurek, która sama wpada w ręce. Czasami biorę go i transformuję w każdy tryb po kolei, lub po prostu ustawiam w wymyślonej konfiguracji.

Astrotrain – jakość wykonania

Przykładam bardzo dużą wagę do jakości wykonania modeli, dlatego postanowiłem napisać na ten temat osobny akapit. Nawet jeśli jakieś wydawnictwo wygląda na zdjęciach świetnie, a wykonany jest z kiepskiej jakości plastiku, ma luźne stawy, a farba się ściera, to jest u mnie automatycznie skreślony.
DX9 Astrotrain jest znakomicie skrojony. Plastik jest taki jak lubię, elementy są grube, twarde, masywne i bardzo pewne. Jedynymi metalowymi elementami są koła pociągu. Figurka jest dość ciężka, to oczywiście subiektywne zdanie. Zdecydowanie lubię jak czuję, że coś trzymam w ręce. Wszystko doskonale do siebie pasuje. Transformacje we wszystkie tryby to czysta przyjemność. Model jest solidny i ani przez moment nie mamy wrażenia, że coś nam pęknie, coś połamiemy itp. Wszystko do siebie pasuje idealnie.
Kiedy Astrotrain po raz pierwszy wpadł w moje ręce od razu zwróciłem uwagę na jakość. Biłem się z myślami kilka dni i w końcu stwierdziłem, że muszę mieć tak solidna figurkę i ją zamówiłem.
Żeby nie było tak różowo, to muszę wspomnieć o malowaniu. Czarna farba ma tendencję do wycierania. Kiedy wyciągnąłem swój egzemplarz z pudełka już miał pewne zarysowania, które zamalowałem. Poza tym nie ma się do czego przyczepić. Jakość wykonania była bodźcem dzięki któremu przymknąłem oko na pewnie wady designu i zdecydowałem się na zakup.

Astrotrain – porównania

Poniżej kilka porównań z popularnymi modelami.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9

Nasz Astrotrain i Masterpiece Soundwave. Skalowo nawet nieźle razem wyglądają widać jednak różnice w stylistyce. Nasz model to z pewnością nie jest czysty Masterpiece, raczej wariacja na temat tej serii, uważam, że bardzo udana.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9

Astrotrain – wideorecenzja

Jak zwykle zachęcam Was do obejrzenia modelu „w akcji”. Tym razem proponuję recenzję Vangelus’a, który ma bardzo charakterystyczny styl nagrywania. Jestem fanem jego warsztatu i wierzę, że Wam również się spodoba.

Astrotrain – wnioski

Cieszę się, że mogłem tą figurkę przetestować przed zakupem. Na zdjęciach wyglądał dobrze, ale miałem zastrzeżenia do nóg i dziurach w ręce. Jednak postanowiłem przymknąć na to oko i kupić swój egzemplarz. Pomimo wad tryb robota jest u Astrotrain’a najmocniejszy. Zdecydowanie czuć w nim klimat G1, jednak zinterpretowany po swojemu przez DX9. Świetna głowa, kolory i dobra pozowalność to zalety tego trybu. Nieco gorzej jest z trybami alternatywnymi. Wahadłowiec wygląda bardziej jak zabawka niż prawdziwy model. Lokomotywa odbiega nieco od tego co widzieliśmy w kreskówce. Z tego względu uważam, że nie mógłbym z czystym sumieniem położyć Astrotrain’a na półkę Masterpiece. Jakością wykonania i skomplikowaniem nie odbiega od tej klasy, a w niektórych miejscach nawet ją przewyższa. Jednak design jest nieco inny. Jeśli ktoś Twierdzi inaczej i dla niego ten model wpisuje się w linię MP to nie będę z nim wojował. Astrotrain ma świetne transformacje, które dają masę frajdy. Poza tym znakomicie maskuje wszystkie części. Plusem jest jakość plastiku, solidna waga i spasowanie wszystkich elementów. To model który daje satysfakcje nie tylko tym jak wygląda, ale przede wszystkim świetne jest operowanie nim.

DX9 Chigurh aka Astrotrain nie był moją miłością od pierwszego wejrzenia. Można powiedzieć, że fascynacja tym modelem rodziła się powoli. Absolutnie nie żałuje zakupu, cieszę się, że mogłem obejrzeć model u Sid’a, bo inaczej pewnie bym o nim zapomniał i nie kupił. Dzisiaj jest to jeden z moich ulubionych modeli. Polecam go kolekcjonerom, którzy cenią dobre wykonanie, solidność i masę. Polecam go również tym, którzy potrafią przymknąć oko na odejście twórców od kanonu G1 i potrafią docenić reinterpretacje.

Pozdrawiam,
Lemo.

Transformers Astrotrain aka Chigurh by DX9

Reklama

Jak oceniasz ten wpis