7 par postaci, które chcielibyśmy zobaczyć w Mezco One:12 Collective

mezcobk1Batman z Powrotu Mrocznego Rycerza nareszcie trafił do sklepów i prawie wszędzie możemy znaleźć śpiewane mu pieśni pochwalne. Już niedługo w sklepach zawita Sędzia Dredd, a Mezco na przyszłość ma zamiar spróbować wypuścić również jego motocykl oraz mocniej zagłębić się w świat DC Comics. W związku z tym jest to idealna chwila na pofantazjowanie co jeszcze moglibyśmy zobaczyć w serii One:12 Collective. Poniżej znajdziecie 7 naszych typów.

Reklama

BMSM_5_01_6007. Batman/Superman (New 52)

Że niby Batman zaraz po Batmanie, i do tego z N52? Superman bez majtek na spodniach? Jasne, może sensowniejszą decyzją dla fanów (tych, którzy przestali czytać komiksy już dawno) byłyby wersje w kostiumach sprzed Flashpoint, ale prawda jest taka, że są one zbyt podobne do tych z TDKR. No i czas przestać bać się przyszłości i zmiany, moi drodzy byli fani. Superman i Batman z Nowego 52 w swoich zbrojo-strojach prezentują wyzwanie dla Mezco, ponieważ byłoby ciekawie zobaczyć, jak do ich produkcji użyty jest grubszy materiał symulujący zbroje. Mam nadzieję, że nie poszliby w normalne, cienkie szmatki jak to zostało zrobione w przypadku Real Action Heroes.

Z akcesoriów widziałbym tutaj masę dłoni dla obu, najróżniejsze batarangi, wyrzutnie haków, maskę Trybunału Sów i efekty mocy dla Supermana. Podstawki i chwytaki do peleryn są tak oczywiste, że nawet nie będę o nich wspominał w następnych punktach.

spider-man6. Spider-Man/Green Goblin

Od ikon DC przechodzimy bezpośrednio do filaru Marvela i jego największego wroga. Spidey nosi jedną, wielką skarpetę zasłaniającą całe jego ciało i to samo chciałbym zobaczyć w figurkowej formie. Mówię stop potworkom składającym się z materiałowego kostiumu i gołych plastikowych głów, dłoni i stóp. Wszystko ma być przykryte materiałem. Wszystko! Oczywiście dla ułatwienia wymienione przed chwilą części powinny być zdejmowalne, nie powinny być faktycznie jedną częścią z kostiumem na ciele. U Goblina widzę dwa wyjścia. Po pierwsze z materiału tylko fioletowe części. Po drugie cała figurka pokryta płóciennym kostiumem, z czego zielone osłonięte doklejonymi łuskami. Szczerze mówiąc, wolałbym opcję numer jeden, nawet jeśli w niej użyto by mało materiału, bo ona po prostu wygląda sensowniej. Szczególnie biorąc pod uwagę wyrzeźbioną, zieloną twarzyczkę.

Akcesoria – dłonie, pajęczyny (w tym pajęczynowy plecak na ciuchy), głowy bez masek, zdjęte maski, bomby, glider.

cobrase5. Snake Eyes/Cobra Commander (G.I. Joe: Resolute)

Tak, wiem, jest to dosyć dziwna para, szczególnie biorąc pod uwagę to, jak dobierałem wszystkie inne pary na liście. Z reguły padało na postacie, które mają ze sobą bezpośredni związek, są to przyjaciele lub wrogowie. W tym przypadku są to jednak dwie najbardziej znane postacie ze swojej franczyzy. Jasne, mogłem wybrać Duke’a i Cobra Commandera lub Snake Eyesa i Storm Shadowa, ale nie wydaje mi się, żeby było to aż tak trafione. No, może ta druga para, ale Duke? Figurka mogłaby dobrze wyglądać, ale nie wróżę takiemu wyborowi przyszłości. Z G.I.Joe jest jak z Transformersami – dla osób, które nie znają za bardzo marki albo kiedyś czytały komiks/oglądały kreskówkę i teraz już niezbyt w tym siedzą, najbardziej rozpoznawalnymi postaciami są ci źli. Będą znali Komandora Kobrę, może przypomną sobie faceta z gołą klatą i srebrną głową, może jego dziewczynę w okularach. Ale z Joesów? Stawiam dolary przeciwko orzechom, że przypomną sobie tylko Wężookiego. Dlatego właśnie padło na tych dwóch.

Trzeba przyznać, że Commander i Snake Eyes wyglądają świetnie, szczególnie w Resolute. Snake Eyes to nie jest klasyczny ninja – to typowy amerykański ninja, superagent militarny. W Resolute lata w bojówkach i obcisłej czarnej koszuli. Ma do tego jeszcze miecz kozacko zawieszony w pasie i malutki szkolny plecaczek. Cobra Commander natomiast pojawia się w swojej klasycznej lustrzanej masce, z bardzo fajną peleryną, która nadaje mu świetnego militarnego szlifu i od razu pokazuje, że to on tu jest szefem. Do tego plus jest jeszcze taki, że akurat CC z Resolute jest niczego sobie szermierzem, więc bez problemu będzie mógł stanąć w szranki ze Snake Eyesem.

Akcesoria w tym przypadku to oczywiście kupa dłoni, najróżniejszych broni – strzelających, wybuchających, obuchowych, kłutych – wszystko, co strzela, zabija i wybucha się nada. Do tego dodatkowa amunicja w formie pojedynczych nabojów i wymiennych magazynków oraz oczywiście po mieczu, żeby mogli stanąć ze sobą do pojedynku na śmierć i życie.

maxresdefault4. Scorpion/Sub-Zero (Mortal Kombat X)

Scorpion i Sub-Zero są twarzą Mortal Kombat od pierwszej odsłony serii. Ninja lodu i ognia idealnie nadają się do One:12 we wszystkich swoich strojach, ale nigdy wcześniej nie wyglądali jeszcze tak dobrze, jak w X – szczególnie Scorpion. Plastikowe maski i zdobienia, płócienne tuniki i spodnie, Mezco na pewno wiedziałoby jak do nich podejść, w końcu właśnie to robią w swojej standardowej serii figurek. Niech dodadzą tu trochę metalu, dowalą wymienne dłonie, miecze, lodowy młot, kulę lodu, kulę ognia, płonącą czachę, sznurówkę z pozowalnym, plastikowym łańcuchem i jedną z całkiem metalowym, który może wisieć luźno. A jeśli jednak z jakiegoś powodu nie chcieliby wziąć się za nich w akurat tych strojach, to MK2 czeka.

dante-and-nero1600x1200-devil-may-cry-dante-vs-nero-ii-customity-hd-wallpaper-fevdwgf63. Dante/Nero (Devil May Cry 4)

Wybór Dantego z DMC4 totalnie polega na moich preferencjach. Zdaje mi się, że gdyby zapytać ludzi o to, którą wersję postaci chcieliby zobaczyć, to większość z nich wybrałaby Dantego z jedynki, z którym pewnie wiąże ich największa nostalgia. Dante w swoim bardzo gotyckim kostiumie moim zdaniem przegrywa z tym, z dwójki, czwórki… no, może niekoniecznie z trójki, bo trójka to tylko chłopak w bojówkach i czerwonym płaszczu zarzuconym na gołą klatę. Natomiast Dante z DMC4 to facet, który jest dorosły, jest mentorem, widać w nim, w jego ubiorze „stylowy” styl. Dante i Nero w czwórce noszą na sobie naprawdę wiele warstw ubrań. Zresztą sam Dante to koszula z długim rękawem, na tym kamizelka, płaszcz, rękawice, spodnie, chapsy, wysokie buty, na nich jeszcze jakieś ochraniacze. Nero tak samo, ze swoją bluzą z kapturem pod płaszczem na pewno nastręczyłby projektantom z Mezco wielu logistycznych problemów – i właśnie na to liczę. Chciałbym zobaczyć jak sobie radzą z czymś takim, a nie tylko pojedynczą skarpetą okalającą całe ciało postaci. Do tego wszystkiego w czwórce mamy dla Dantego sporo broni do wyboru. Może nie są one aż tak fajne, jak te z DMC3, ale na pewno chciałbym go zobaczyć z Rebellionem, z Pandorą (najlepiej w jakiejś dodatkowej formie, nie tylko pojedynczej walizce), Gilgamesh czemu nie, szczególnie zdejmowany. Do tego różne dłonie, róże i Lucifer. Przy Nero nie ma z czego wybierać, bo mamy tu tylko Devil Bringera, Blue Rose i Red Queen, więc nie zaszkodziłoby, gdyby miał jakąś duchową łapę czy nawet całego, przypinanego duchowego Vergila, jak w grze.

2448072-snakeeaterembed2. Naked Snake/The Boss (Metal Gear Solid 3: Snake Eater)

Seria MGS nigdy nie miała serii figurek, która odniosłaby sukces i byłaby naprawdę fajna. Mamy pierwsze figurki McFarlane, które sprawdziły się w swoim czasie, ale dziś nie wytrzymują konkurencji. Są Ultra Detail Figure od Medicom, ale to tylko malutkie statuetki. Jest też seria Real Action Heroes i możemy w niej dostać Naked Snake’a właśnie w różnych kostiumach, ale te figurki są piekielnie drogie. A Play Arts Kai, to dziwna skala i jeszcze dziwniejsza stylistyka. Wiem, że Mezco dałoby radę z tą licencją i specjalnie dla nich wybór padł na MGS3. Odchodząc od obcisłych i jednoczęściowych, cieniutkich kostiumów Snake’a z innych części, w trójce nasz bohater ma do wyboru świetny sneaking suit z końca gry lub mundur, który nosił przez całą grę wcześniej. Może być jakiś konkretny kamuflaż, ale może być też podstawowy oliwkowy kolor. The Boss powinna oczywiście wystąpić w swoim białym kostiumie (koniecznie z rozsuwanym suwakiem). Fajnie by było dostać dla niej głowę z przepaską i bez. Zresztą, u Snake’a równie chętnie powitałbym głowy z bandaną i bez oraz z założoną i nie założoną opaską na oku. Różne pistolety i noże – dla Boss na pewno jej Patriot z nieskończoną amunicją. Dla Snake’a pistolet, karabin, może strzelba, nie zaszkodzą granaty i C3 w kształcie ćmy. Najważniejsze jednak, żeby Snake był na tyle ruchomy, by mógł stanąć naprzeciw Boss z wycelowanym w nią pistoletem i żeby oba mogła go przyjąć prawie dosłownie na gołą klatę.

3600097-0926599960-Joel_1. Joel/Ellie (The Last of Us)

Joel i Ellie na miejscu pierwszym, to dla mnie takie samo zaskoczenie, jak dla was. Przeglądając moje ulubione serie w poszukiwaniu postaci do rankingu (sporo w tym bijatyk, m.in. Street Fighter i Tekken) doszedłem do wniosku, że nie ma w nich aż tylu chłopków, których chciałbym zobaczyć w szmacianych ubrankach w One:12. Bo co, Zangief z materiałowymi majtkami? Jednak ta para uderzyła mnie w ten sposób, że ich bardzo normalne, codziennie ubrania nie mają szans ściągnąć ich do jakiejkolwiek innej serii figurek. To, co Ellie i Joel noszą jest stworzone dla Mezco. Zresztą, cała gra jest utrzymana w bardzo realistycznym tonie. Projektanci nie powinni iść po linii najmniejszego oporu i nie wybierać tylko jednej zielonej koszuli Joela i jednej czerwonoróżowej bluzki Ellie. Powinni wciąć pod uwagę to, co oni noszą przez całą grę. Dać im zdejmowane koszule i kurtki, by dałoby się ich dopasować do każdej sytuacji z TLOU.

W przypadku akcesoriów oczywiście dłonie, trochę broni, na pewno ich łuk. Nóż Ellie, zdjęcie Joela. I oczywiście książka z dowcipami.

I to tyle jeśli chodzi o naszą listę, dajcie znać jak wam się podoba w komentarzach. Pasują wam takie postacie czy raczej wybralibyście całkiem innych bohaterów? Czym kierowalibyście się w ich wyborze na naszym miejscu?

Jak oceniasz ten wpis