Transformers Titans Return Triggerhappy recenzja

Titans Return Triggerhappy okładka

Titans Return Blowpipe i Triggerhappy

Przynależność: Decepticon
Tryb alternatywny: Kosmiczny myśliwiec
Klasa: Deluxe
Rok wydania: 2016
Producent: Hasbro

Tekst: Zedicus
Zdjęcia: Zedicus


Pyrkon, Comic Con, okres wakacyjny, który zwykle oznacza dopinanie wszystkich spraw kolanem tak, by mów udać się na zasłużony odpoczynek. Tyle się dzieje, że brak czasu na zrobienie nowych recenzji figurek na Maniaków.

Najwyższy czas to jednak zmienić. Ta recenzja będzie jednak inna niż moje poprzednie. Okres wakacyjny, to i ja postanowiłem wybrać się na wakacje. W tym roku nietypowo, bo w góry. I jakoś tak zaplątał mi się do plecaka Triggerhappy z nowej serii Transformers Titans Return. Sprawdźmy, więc czy naszemu Decepticonowi podobały się polskie góry.

Titans Return

Titans Return najnowsza odsłona linii Classic. Classic to linia figurek Transformers skierowana do starszych fanów i odświeżająca postacie z oryginalnego serialu Transformers z lat 80. Titans Returns jest zaś drugą częścią trylogii zwanej Prime Wars. Jej pierwsza częścią była seria Combiner Wars. Combiner Wars skupiała się na robotach mogących łączyć się w jednego dużego robota. W Titans Return zaś każdy Transformer posiada odczepianą głowę, która zmienia się w małego robocika, zwanego Titan Masterem.

Titans Return Triggerhappy skan z biosu z komiksów Marvela

Triggerhappy z komiksów Marvela

Sam Triggerhappy, jak na swoje imię przystało, jest narwanym Decepticonem, który najbardziej na świecie kocha dźwięk wystrzału jego własnej broni. Triggerhappy zdał ponoć Akademię Wojskową Decepticonów z wyróżnieniem tylko dlatego, że podczas treningu na strzelnicy się poślizgnął, spadł z latającej deski i spadając przypadkiem zastrzelił połowę swoich nauczycieli. Zamiast go wywalić, to go awansowano. Tyle informacji z biosu postaci, natomiast w samych komiksach Triggerhappy nie wyróżnił się zupełnie niczym. Pomimo tego czuję do tej postaci niezwykły sentyment, nie wiem czy to opis z biosu czy ogólny design postaci, czy może oba te czynniki, ale Triggerhappy po prostu urzekł mnie w dzieciństwie i zapadł w pamięć. Dlatego strasznie się ucieszyłem gdy została wydana jego figurka w odświeżonej wersji. Sprawdźmy czy spełniła moje oczekiwania.


Tryb alternatywny

Titans Return Triggerhappy tryb alternatywny

Triggerhappy zmienia się w kosmiczny myśliwiec przypominający trochę X-winga z Gwiezdnych wojen, ale ze złożonymi skrzydłami.

Titans Return Triggerhappy tryb alternatywny

Sam design myśliwca robił zawsze na mnie fenomenalne wrażanie. Te ogromne działa na szydłach kończące się silnikami odrzutowymi są po prostu niesamowite.  Bardzo się cieszę, że Hasbro zdecydowało się zachować oryginalny alt mode znany z lat 80, a nie zmienić go na jakiś istniejący myśliwiec. Triggerhappy jako SU-47 to już nie byłoby to samo.

Titans Return Triggerhappy tryb alternatywny

Triggerhappy może poszczycić się nawet wysuwanych podwoziem. Za co plus i jednocześnie minus. Bo wysuwane podwozie jest tylko z przodu. Tylne niestety jest wyrzeźbione na stałe. Generalnie bardzo mi się nie podoba ten trend. Z jednej strony rozumiem, że nie zawsze jest miejsce żeby jeszcze zmieścić podwozie, z drugiej jakoś w figurkach sprzed 3-5 lato się to jakoś udawało.

Titans Return Triggerhappy tryb alternatywny

Transformer zmieniający się w pojazd latający to niemal gwarancja śmietnika pod kadłubem. Trigerhappy nie jest tu niestety wyjątkiem. Co prawda trudno nazwać to śmietnikiem, część wystająca pod samolotem jest bardzo ładnie wymoldowana na wzór dysz wlotu powietrza ale i tak wystaje trochę za bardzo jak na mój gust.

Titans Return Triggerhappy tryb alternatywny

Za to projektanci nie żałowali nam zdobień na podwoziu. Transformacja Triggerhappiego zakłada zamianę nóg z głową i punkt obrotowy został wyrzeźbiony tak by przypominał silnik do pionowego startu i lądowania. Świetny pomysł. Co więcej na podwoziu znalazło się miejsce na otwór do którego można zamontować podstawkę pod figurki. To nowy trend który można spotkać w figurkach Hasbro.

Pilot myśliwca

Titans Return Triggerhappy tryb alternatywny, Titan Master Blowpipe

Nie jestem jakimś super miłośnikiem gimicku Titan Mastera, czyli możliwości zamiany głowy jednej figurki z drugą. Jednak fakt, że mogę otworzyć kabinę myśliwca i umieścić w niej małego pilota bardzo mi się podoba. Przy okazji zwracam uwagę na pięknie pomalowane wloty powietrza obok kabiny. Zresztą Triggerhappy w ogóle został bardzo ładnie pomalowany. Nie udało się co prawda dobrać idealnie filetowej farby na kabinie by pasowała do koloru plastiku na reszcie ciała, ale wygląda to na tyle dobrze, że nie zamierzam narzekać.

Titans Return Triggerhappy tryb alternatywny

Jeśli dwa podwójne działa to dla kogoś za mało jako uzbrojenie myśliwca, to pod skrzydłami mamy jeszcze standardowe otwory 5 mm za pomocą których można jeszcze dozbroić naszego Decepticona. Na szczęście nie musimy okradać innych naszych figurek, Triggerhappy jest w komplecie z dwoma karabinami, które możemy umieścić pod skrzydłami.

Titans Return Triggerhappy tryb alternatywny

Jak już pisałem, zdjęcia do tej recenzji powstały na moim urlopie, a do plecaka zmieścił mi się tylko jeden Transformer. Dlatego niestety nie udało mi się zrobić żadnych zdjęć porównawczych z innymi figurkami. Obiecuje jednak, że będą używał Triggerhapiego do porównań w kolejnych moich recenzjach.

Titans Return Triggerhappy tryb alternatywny, skan z biosu z komiksów Marvela

Tak Triggerhappy wyglądał w Komiksach G1

Podsumowanie trybu alternatywnego

Kosmiczny myśliwiec, w który zmienia się Triggerhappy jest niemal idealny. Irytuje brak tylnego podwozia oraz fakt że poza silnikami na skrzydłach nie ma innych silników. Co prawda przy tym schemacie transformacji ciężko byłoby to osiągnąć, ale nogi mogły by się transformować w jakąś formę silników. Jednak blask Si-Fi lat 80 bijących od tej figurki rekompensuje mi wszystkie jej ewentualne wady. Dodatkową wisienką na torcie jest fakt, że alt mode może mieć faktycznego pilota.


Tryb robota

Titans Return Triggerhappy tryb robota

Po ciekawej transformacji ukazuje się nam Triggerhappy w swoim trybie robota. Co tu dużo mówić, w tym trybie prezentuje się po prostu pięknie. Jeśli chodzi o kolorystykę to nie ma tutaj jakiś większych zmian. Poza udami, praktycznie wszystkie części robota były jakoś widoczne w trybie alternatywnym. W tym wypadku nie jest to jednak żadna wada.

Titans Return Triggerhappy tryb robota

Tył robota również jest bardzo schludny. Na plecach w postaci plecaka pojawia się tylko kokpit samolotu, a więc nieźle. Jako kibble można by też uznać skrzydła na ramionach oraz działa na przedramionach. Z jednej strony jest to kanoniczne, z drugiej rzeczywiście ogranicza to nieco pozowanie, o czym wspomnę jeszcze później. Na zdjęciu tego nie widać, ale podobnie jak w trybie alternatywnym i w tym dostępny jest port na podstawkę. Tym razem jest on umieszczony tam gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę.

Triggerhappy w akcji

Titans Return Triggerhappy tryb robota

Jeśli chodzi o artykulację to Triggerhapy został hojnie obdarzony. Dwa stawy obrotowe w barku, jeden nad łokciem i jeden w łokciu, staw obrotowy w pasie, kulka w biodrze, obrót nad kolanem i staw w kolonie. Dodatkowo „palce” i „pięty” są na stawie obrotowym, który bardzo się przydał przy pozowaniu na górskich kamieniach. Jedyne czego mi brakuje to obrotu w nadgarstku, a jeszcze lepiej w przedramieniu.

Titans Return Triggerhappy tryb robota, Titan Master Blowpipe

Jak wspomniałem głowa Triggerhapiego zmienia się małego robota. Bardzo się obawiałem tego rozwiązania, bo z reguły oznacza ono tylko obrót w poziomie, można zapomnieć o schylaniu czy patrzeniu w górę. Na szczęście nie przy Titan Masterach. Mocowaniem w ciele większego robota jest głowa mniejszego. A ta jest na stawie kulkowym, więc każdy Transforemer z serii Titans Return ma potencjalnie głowę na stawie kulowym dającą pełny zakres ruchu. Potencjalnie, bo czasem kształt głowy czy ciała w okolicy głowy ogranicza zakres ruchu. W tym przypadku jest podobnie, ale da się, poza obrotem w prawo i w lewo, uzyskać lekki przechył głowy w przód lub w tył oraz na boki. Tak więc szału nie ma, ale źle również nie jest, no i nie jest to winna samego gimmicku, a raczej ogólnego projektu figurki.

Titans Return Triggerhappy tryb robota

Sama zaś głowa jest bardzo ładna, do czego Hasbro już nas przyzwyczaiło. Początkowo nie byłem zwolennikiem tych niebieskich obwódek wokół oczu, obecnie jednak uważam, że w połączeniu z żółtymi tęczówkami dają Triggerhapiemu przenikliwe spojrzenie.

Oryginalni Targetmasterzy Decepticonów z G1

Oryginalni Targetmasterzy. Potrafisz zgadnąć który należał do oryginalnego Triggerhappiego? Obrazki pochodzą z zasobów portalu https://www.seibertron.com/

Targetmaster czy Headmaster?

Skoro już wspomniałem o Titan Masterze pora zmierzyć się z jedną największych kontrowersji dotyczącej tej figurki. Jak już wspomniałem seria Titans Return czerpie wzorce z oryginalnej serii Transformers z lat 80 zwanej G1 czy Generacją Pierwszą. Tam też były postacie którym głowy zmieniały się w ludzi czy mniejsze roboty. Zwane były Headmasterami. Były też roboty, które miały specjalny silnik, który również zmieniał się w człowieka. Oni byli Powermastaremi. I wreszcie byli tacy którym broń zmieniała się małych ludzików i tych nazwano Targetmastermi. Titans Return nawiązuje do tego okresu G1 i głównie czerpie oczywiście z Headmasterów. Natomiast oryginalnie Tiggerhappy był Targetmasterem, a nie Headamastrem. Wielu fanów zapłonęło świętym oburzeniem. Jak można zmienić Targetmastera w Headmastera?!

Dla wszystkich tych fanów mam kilka pytań:
1.Jak nazywał się Targetmaster Triggerhappiego (tylko bez sprawdzania w internecie czy w tym tekście proszę)?
2.Czego dokonał jego Targetmaster czego nie mógłby dokonać jeśli nie byłby Targetmasterem?
3.Czego dokonał Trigerhappy czego nie mógłby dokonać gdyby nie był Targetmaster?

Odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi Blowpipe, na pozostałe brzmi NIC!

Gimick Masterów był zrobiony na potrzeby zabawek i w komiksach oraz animacji został praktycznie pominięty, a Targetmasterzy już w szczególności. Jedyne co zrobili to przedstawili się i zamienili w broń. Później o nich już nie wspominano. Nie potrafię więc zrozumieć jak gimick zabawki, której większość z fanów nie miała nawet w ręce, może być tak istotny. Dla mnie jest to całkowicie bez znaczenia. Najważniejsze jest to, że gimick nie psuje figurki. Fakt, że muszę odczepić głowę do transformacji nie przeszkadza mi w ogóle, natomiast, ku mojemu zaskoczeniu, bardzo podoba mi się fakt, że alt mode ma kierowcę.

Titan Master

Titans Return Triggerhappy tryb robota, Titan Master Blowpipe

Sam zaś Titan Master jest ledwo wart wspomnienia. Jest to bardzo prosta figurka, z twarzą robota w formie plecaka. Ma połączone ze sobą nogi, które maja dwa stawy, dzięki czemu można ją posadzić. Dodatkowo mamy ręce na stawach kulkowych ale przez ich kształt mają dość ograniczoną pozowalność. Jak już wspomniałem główka jest na stawie kulkowym.

Titans Return Triggerhappy, Titan Master Blowpipe

Nowy Titan Master został nazwany tak jak oryginalny Targetmaster: Blowpipe. Co więcej bronie Triggerhappiego mają możliwość łączenia się i niektórzy w detalach takiej połączonej broni doszukują się nawiązań do wyglądu oryginalnego Targetmastera. Ja tam nie widzę żadnego podobieństwa.

Titans Return Triggerhappy

Taką połączoną broń nijak w sensowny sposób nie może dzierżyć Triggerhapy, nie można też jej zamontować do jego alt modu. Może ją natomiast dosiąść Titan Master. I powinno się ją dać doczepić do trybu bazy jaki tworzą Leaderzy z tej serii w trybie alternatywnym. I właśnie po to, żeby Titan master mógł usiąść w broni, którą potem można podłączyć do bazy, co zresztą ma nawiązywać do tych nieszczęsnych Targetmasterów, każdy Transformer z serii Titans Return posiada broń z wielką dziurą na Titan Mastera.

Titans Return Triggerhappy

Do tej pory można było na szczęście taką broń odłożyć do pudełka i o niej zapomnieć. Nasz transformer miał i tak drugą z której mógł korzystać.
Niestety ktoś wpadł na pomysł żeby zamiast małej broni i dużej broni, dać dwie średnie które łączą się w dużą. Od 3 fali praktycznie każdy deluxe ma dwie bronie, które łączą się w jedną. Pomysł niby niezły, ale efekt jest taki, że każda broń ma większą czy mniejszą dziurę na Titan Mastera, która wygląda, oględnie rzecz, ujmując średnio.

Titans Return Triggerhappy, Titan Master Blowpipe

Na szczęście w przypadku Triggerhappiego, połączona broń ma coś w rodzaju siodełka, a nie całego kokpitu, więc dziura jest stosunkowo mała.

Może i nie Celomistrz, ale na siłę ognia narzekać nie można

Titans Return Triggerhappy

Jeśli jednak nie podoba nam się dodatkowa broń to zawsze możemy wykorzystać podwójne działa, które świetnie sprawdzają się również i w tym trybie

Titans Return Triggerhappy

Co więcej na wewnętrznej stronie dział mamy dodatkowe porty 5mm na kolejne bronie.

Titans Return Triggerhappy

Jeśli jeszcze nam za mało to możemy rozłożyć skrzydła na których mamy porty 5 mm, plus same skrzydła zakończone są jakby dodatkowymi karabinami. Triggerhappy nie jest już może Targetmasterem ale z taką siłą ognia po co komuś celowanie?

Figurka bez wad?

Titans Return Triggerhappy

Pozowalny, dobrze pomalowany, ogólnie super prezentujący się Transformer z ciekawym alt modem? Czyżby Hasbro stworzyło figurkę idealną? Niestety nie ma tak dobrze. Jak już wspomniałem działka na rękach mogą przy zgięciu łokcia i wychyleniu go na boki zahaczyć o skrzydła. Nie wygląda to tak źle jak myślałem ale jednak mogłoby w ogóle tego nie być.

Titans Return Triggerhappy

Największą jednak wadą są dziury w przedramionach. Z jednej strony gdzieś dłonie muszą się schować podczas transformacji, z drugiej są one jednak jakieś za duże. Pomijam już fakt, że można było użyć klapki, ale nawet w Transformerach bez zaślepek z poprzednich seriach dziury nie były aż tak widoczne.

Titans Return Triggerhappy

Jak już wspominałem nie bardzo miałem jak porównać Triggerhappiego z innym Transformerem, udało mi się jednak porównać go z pokalem na piwa 0.5. Myślę, że prezentuję się całkiem nieźle. Pisząc poważniej to Deluxy wróciły do starych rozmiarów i Triggerhappy nie ma się czego wstydzić. Jest wyższy od Classic Starscreama i mniej więcej tego samego wzrostu co Universe Prowl.

Titans Return Triggerhappy

Parę słów podsumowania

Triggerhappy jest jednym z lepszych Transformerów z jakim miałem styczność od lat. Świetny alt mode, rewelacyjny bot mode, oryginalna transformacja. Niestety cierpi na wady dzisiejszych figurek w postaci dziur pojawiających się w różnych dziwnym miejscach. Jednak w tym przypadku zalety zdecydowanie przewyższają wady. Triggerhappy jest figurką, którą po prostu chce się bawić i transformować z jednego trybu w drugi.

Koniecznie dajcie znać na forum lub facebooku jak Wam się podobała recenzja z wakacji!

Jak oceniasz ten wpis
zBLOGowani.pl