Night Thrasher – Marvel Legends Kingpin BAF – recenzja

Night Thrasher (Marvel Legends Kingpin BAF)

„Night Thrasher?? Yyyyy kto??” Zapewne trochę osób zadaje sobie teraz to pytanie :). Starsi kolekcjonerzy, którzy pamiętają jeszcze legendarne komiksy TM-Semic i serię Mega Marvel nie powinni mieć najmniejszych problemów z jego rozpoznaniem. Założyciel i lider New Warriors. Jest to kolejny z trochę zapomnianych bohaterów. Tym bardziej cieszy, że Hasbro sobie o nim przypomniało i zdecydowało się wydać go w serii Marvel Legends – kto wie może doczekamy się niedługo całego New Warriors?

Projekt jest przeniesiony na figurkę z komiksu w sumie 1 do 1. Mamy czarny strój z czerwonymi akcentami w postaci  zdejmowanej przepaski na udzie, pasa i malowania maski. Z istotnych detali Dwayne ma bardzo fajnie wkomponowane ochraniacze na łokciach i kolanach. Poza tym zarówno tył jego deskorolki, maska jak i „plecak” mają różnego rodzaju drobne rysy stylizujące figurkę bardziej pod battle damage. No i chyba jako jedyny z tego wave’u Thrasher ma mocniej zaakcentowaną rzeźbę  :). Prawie cała figurka – poza udami – ma połyskującą fakturę plastiku. Dwayne waży ponad 75 g i podobnie jak w przypadku Marvel Legends Pumy czuć solidność w ręce.

Artykulacja i Dodatki

Naszego poczciwego nocnego obijacza dostajemy z lewą nogą Kingpina. W kwestii dodatkowych akcesoriów jest bogato. Night Thrasher posiada deskorolke i dwie wzorowane na escrimie pałki, które może połączyć w jeden dłuższy kijaszek. Natomiast deskorolka ma normalnie ruchome kółka a nawet możliwość lekkiego bujania na boki w trackach. Oba akcesoria są dla tej postaci bardzo ikoniczne. Dostajemy również plecako-zaczepy, które przypinamy do pleców dwoma pegami. Mają one za zadanie przechowywać deskorolkę oraz pałki.

Artykulacja jest na poziomie porównywalnym do jego koleżanek i kolegów z wave’u. Podwójne stawy w łokciach i kolanach, T-tors, pełny obrót w ręce, bicepsie, pasie i udach. Zapewne mogło by być jeszcze lepiej, ale da się z niego wyciągnąć naprawdę dobre pozy. Obcowanie z tą figurką to prawdziwa przyjemność : )

 

Minusy? Raczej nie ma. Czepiając się na siłę, ręce ma stworzone tylko do trzymania. Natomiast główny joint w nogach pozwala tylko na niewielki rozkrok, więc pełny Van Damme niestety odpada. Dlatego też przy bardziej dynamicznych pozach cały ciężar pozowania spada na pozostałą część nóg, czyli podwójne zgięcie kolanowe, obrotowe uda i bardzo obrotowe stopy ; ) Są to jednak drobnostki. Zobaczcie jak Night Thrasher prezentuje się z innymi figurkami z starszych i nowszych serii.

Jak zapewne się domyślacie jest to druga obok Pumy figurka, którą bardzo mocno polecam – naprawdę warto : ) Brawo Hasbro.

Na dzisiaj to już wszystko. W następnym odcinku podsumujemy cały wave i przyglądniemy się Wilsonowi Fiskowi a.k.a Kingpin, a.k.a. Ważniak : )

Marecki Out…

Reklama