Poradnik Customizera – farby i materiały

Poradnik Customizera – farby i materiały

Chciałbym coś pomalować, ale nie wiem czym czyli materiały i narzędzia

W tym poradniku ( i pewnie kilku następnych) przedstawię parę najważniejszych zagadnień związanych z malowaniem figurek. Ponieważ repainty to najczęstsza forma customizacji myślę, że warto poświęcić im nieco miejsca.

Zacznijmy od farbek i wszelkich innych mazideł, jakie będą Ci potrzebne do pracy.

Na początek rzecz najbardziej podstawowa, o której wiele osób nieobeznanych w temacie może nawet nie pomyśleć – podkład.

poradnik 1
Niezależnie od tego co malujesz, zawsze, absolutnie zawsze warto przed malowaniem pokryć to warstwą podkładu. O ile drobne pojedyncze muśnięcia pędzla, które mają tylko podkreślić detale na gotowej figurce jeszcze mogą się udać, o tyle pomalowanie całego elementu bez uprzedniego pokrycia go podkładem nie jest najmądrzejsze. Jeżeli to zrobisz, farba nie będzie chciała rozkładać się równomiernie na powierzchni plastiku, więc będziesz zmuszony do nakładania wielu warstw i w efekcie Twoje malowanie będzie wyglądało niezbyt przekonująco. Podkład wyrównuje wszelkie różnice kolorów i zapewnia lepsze trzymanie się farby.
Drugim powodem, dla którego warto wyposażyć się w puszkę podkładu jest specyfika farb akrylowych, o której będę pisał później.
Do moich customów stosuję lakier podkładowy firmy Citadel. Występuje on w dwóch wariantach kolorystycznych: czarnym i białym. Wybór koloru zależy od używanych przez nas technik malowania, ale w mojej opinii, jeżeli nie planujesz przemalowywania postaci na jakiś bardzo jasny kolor, warto wybrać czerń. Zapewni Ci ona idealną warstwę do wykonania drybrusha i dzięki temu unikniesz dodatkowej roboty. Wybieram podkład citadel także z jeszcze jednego powodu – po wyschnięciu pozostawia on delikatnie chropowatą powierzchnię. Jest to niewidoczne gołym okiem, ale odczuwalne pod palcami. Ta powierzchnia zapewni Ci bardzo dobre trzymanie się farby. Część osób stosuje podkłady innych film, ale ponieważ nigdy nie wiadomo jaka będzie reakcja na farby od innego producenta niż podkład (potrafią się łuszczyć, kurczyć i kruszyć), zawsze najbezpieczniej jest trzymać się jednej firmy albo przed malowaniem zrobić test kompatybilności na jakimś kawałku plastiku.
Podkład można wybrać w dwóch formach: Sprayu lub zwykłego pudełeczka farby. Polecam spray, chociaż używanie go wymaga nieco wprawy. Kiedy jednak opanujesz technikę nakładanie podkładu będzie szybkie, łatwe i przyjemne a efekty satysfakcjonujące. Puszka sprayu to wydatek rzędu 40-50 pln, ale uwierz mi – to dobrze wydane pieniądze

Punkt drugi – farby do figurek

Na co dzień używam farb z firmy citadel. Są bardzo dobrej jakości, ilość barwnika jest zadowalająca a szeroka paleta barw ułatwia dobranie potrzebnego koloru. Do tego mają bardzo wygodne pudełeczka, zwłaszcza do malowania pędzlem.

DSC_2117
Część moich znajomych stosuje farby vallejo, czyli produkt konkurencyjny dla citadel. Pierwszą różnicą jest forma opakowania. Vallejo mają wyciskane pudełka. Nie jest to problem, gdy używamy aerografu, ale przy malowaniu pędzlem wymusza pewne planowanie w wykorzystaniu kolorów, bo inaczej wyciśnięty kleks farby szybko wyschnie na naszej palecie. Problem po części rozwiązuje tak zwana „Mokra paleta”, ale to już temat na oddzielny tekst.
Zanim zacznę omawiać poszczególne typy farb Citadel, przedstawię krótką charakterystykę farb akrylowych jako takich. Farby te są półprzezroczyste po nałożeniu. Oznacza to, że kolor jaki pokrywamy farbą zawsze będzie w jakimś, choćby minimalnym stopniu rzutował na ostateczny efekt. To jeden z kolejnych powodów, dla których warto potraktować cały model podkładem, zanim zaczniemy brać się za malowanie. Przy okazji taka charakterystyka umożliwia zastosowanie kilku ciekawych technik, ale to ponownie temat na oddzielny poradnik. Akryle są stosunkowo gęste i bardzo szybko zasychają. Z tego względu warto pamiętać, że zbyt mocno rozgrzewająca się lampka i za wysoka temperatura w pomieszczeniu, w którym się znajdujesz mogą Ci utrudnić malowanie. Farby akrylowe można łatwo rozcieńczać za pomocą zwykłej wody, co pomaga w nakładaniu równych, cienkich warstw.

Farby do figurek – rodzaje farb

Base (dawniej Foundation)

Rodzaj farb przeznaczony do malowania przede wszystkim większych powierzchni. Są gęste i bardzo dobrze kryją malowane elementy. należy do nich regularnie dodawać wody, żeby uniknąć śladów pędzla. Jak sama nazwa wskazuje bardzo dobrze nadają się na bazowy kolor. Farby Base są nieco łatwiejsze w użytkowaniu, jaśniejsze a kolory bardziej aksamitne niż w przypadku Foundation. Base wymagają jednak większej ilości warstw dla uzyskania perfekcyjnego pokrycia.

DSC_2131
Layer (dawniej Colour)

– to nasza podstawowa farba. Nieco rzadsza niż Base, ale wciąż doskonale nadaje się jako kolor bazowy. Najwięcej kolorów występuje właśnie w tym rodzaju i to z niego będziesz najczęściej korzystał. Podobnie jak w przypadku Base, Layer również warto nieco rozwodnić.

DSC_2122
– Shade (dawniej Wash) –

są to bardzo rzadkie farby, mające konsystencję znacznie bliższą wodzie. Występują one jedynie w ciemnych kolorach. Przykładowo – nałożyliśmy na interesujący nas element niebieską farbę. Element ten ma swoją teksturę i załamania, ale przez zastosowanie jednego koloru nie są one odpowiednio podkreślone. Pomalowanie elementu Shade’em daje, jak sama nazwa wskazuje, efekt cieni. płynna farba wchodzi we wszystkie szczeliny i to w nich osadza się w większej ilości. dzięki temu otrzymujemy większą głębię koloru. Shade będzie także znakomitym uzupełnieniem przy wykonywaniu drybrusha.

DSC_2130
– Technical –

to nowy rodzaj farb. Nie są to typowe kolory do malowania, a raczej narzędzia. Nas interesuje przede wszystkim liquid green stuff, czyli coś na kształt płynnej masy szpachlowej. Nada się ona do uzupełnienia drobnych ubytków naszego modelu oraz Ardcoat, czyli błyszczący lakier bezbarwny.

DSC_2124
– Dry Compound –

Farba przypominająca swoim wyglądem zaschniętą plakatówkę. Taka forma bardzo dobrze nadaje się do wykonywania techniki drybrysh i została przygotowana właśnie z myślą o niej

GW-23-10__32086.1425141191.1280.1280
– Glaze –

farba podobna do Shade’a, ale o nieco innej konsystencji. nadaje się zwłaszcza do przyciemnienia gotowego koloru.
citadel-glaze-guilliman-blue– Texture –

Farby, które są bardzo gęste i po zaschnięciu pozostawiają nierówną i nieregularną powierzchnię. Stworzono je przede wszystkim z myślą o podstawkach do Warhammera i dobrze się sprawdzają przy ich malowaniu

citadel-texture-lustrian-undergrowthFarby metaliczne

– Jako oddzielną kategorię zakwalifikuję farby metaliczne. Ja moje mieszanki wykonuję samodzielnie dodając odpowiednią ilość metalizera od Vallejo do pudełka z farbą. Żeby w przyszłości nie pomylić go ze standardową farbą, wycinam na wieczku literę „M”.

metalizer

Vallejo_-_AV_Metal_Medium_17ml__54132_zoom

kilka z moich zmetalizowanych kolorów

DSC_2134
i wieczka

DSC_2137
– Jeżeli chcesz pomalować szyby Twojego transformera i zachować ich przezroczystość, warto zaopatrzyć się w kilka farb witrażowych. Można je dostać w każdym sklepie dla plastyków. Używając ich bądź jednak bardzo ostrożny – to rzadkie farby i bardzo łatwo mogą wyjść poza obrys szyby, ciężko nałożyć równą warstwę i nietrudno o ślady maźnięć i bąble. Do tego w połączeniu z wodą momentalnie zniszczą pędzel. Sam nakładam je najczęściej wykałaczką.

DSC_2126
Jak wyglądają koszty farb?

Pojedyncze pudełeczko od Citadel to wydatek rzędu 10-15 zł, zależnie od miejsca zakupu i umiejętności targowania. Ceny farb witrażowych są zbliżone.

Warto również pomyśleć nad jakimś uporządkowanym miejscem, w którym będziesz trzymać swoje farby. Ja dodałem kilka belek do pudełka po efektorze i teraz moje farby nie będą się przewracać na wszystkie strony. Poza tym mogę je poukładać kolorami i dzięki temu szybciej znajdę farbę, która mnie interesuje.

DSC_2138
Jakie kolory będą Ci na pewno potrzebne? Zdecydowanie czerń, srebro i czarny Shade (wszystkie nadadzą się do drybrusha), złoto, czerwień i jakiś mocno kontrastowy kolor do detali, oraz bazowe kolory Twojego customa. Z takim zestawem możesz już coś namalować, a z czasem zaczniesz powiększać swoją paletę o kolejne kolory.

Oczywiście Citadel nie jest jedyną firmą oferującą dobre jakościowo farby. Często spotyka się także modele malowane farbami marki Testors czy Tamiya. Przed ostatecznym wyborem swojego malowidła warto poświęcić nieco uwagi na to jak pracuje się z daną farbą i jak ją rozcieńcza. Te dwie rzeczy będą miały duże znaczenia przy customizacji, więc warto o nich pomyśleć wcześniej.

Dobra, mam już farby, ale ponieważ nigdy w życiu niczego nie malowałem, to jest duża szansa, że po skończonej pracy moje biurko będzie przypominać płótno Picassa. Jak pozbyć się resztek farby?

Najprostszym sposobem jest stary dobry denaturat. Odrobinka na wacik i wszystko pięknie schodzi. Uważaj tylko, żeby się za mocno nie nawdychać. Jeżeli chciałbyś usunąć skutki swoich wcześniejszych prób z customizacją użyj zmywacza do farb akrylowych. Produkuje je między innymi łódzka firma WAMOD (zielona etykieta z czerwonym narożnikiem i logo z samolotem). To dość popularny produkt. naprzemienne moczenie w nim i szorowanie szczoteczką do zębów pomoże usunąć starą farbę. Plastik potraktowany tym środkiem będzie nieco chropowaty, ale po nałożeniu podkładu niedoskonałości powinny być niemal niewidoczne.
Tych dwóch środków można używać także przy czyszczeniu aerografu. (ukradziony siostrze/ dziewczynie/ żonie zmywacz do paznokci z acetonem też doskonale się nada).

DSC_2142DSC_2102Mamy już wszystkie potrzebne materiały, teraz czas wybrać narzędzia.

Narzędzia do customizacji

Podstawowym narzędziem będzie oczywiście pędzel.

DSC_2111Od razu mała uwaga. Możesz sobie darować wszystkie tanie pędzle ze sklepów po 4 złote. Są zbyt duże i momentalnie się rozsypią. Swoich pędzli szukaj najlepiej w sklepach dla plastyków. Nie sugeruj się firmą, a pędzle od Games Workshopu omijaj szerokim łukiem, bo mają tendencję do szybkiego zużywania się i kosztują milion złotych za sztukę. Szukaj solidnych pędzli – stosunkowo cienkich i sztywnych.

DSC_2112Na początek warto mieć co najmniej trzy. Jeden większy, do malowania dużych powierzchni, jeden nieco drobniejszy do malowania detali i jeden do drybrusha. Nie kupuj pędzli sygnowanych jako przeznaczone do drybrusha, dużo lepiej sprawdzi się któryś z używanych przez Ciebie wcześniej, lekko już sfatygowanych egzemplarzy. Technika ta dość szybko go zniszczy, więc nie warto przepłacać. Nie wybieraj też najmniejszych pędzli jakie znajdziesz. Używa się ich tylko raz na jakiś czas a komfort malowania jest zdecydowanie niższy, niż przy nieco większym rozmiarze.

DSC_2113Najczęściej używam (patrząc od lewej): pierwszego (do drybrusha), trzeciego (do większych powierzchni) i czwartego ( do wielu detali). Taki zestaw sprawdzi się na początek. Najbardziej polecam jednak ten pędzel:

DSC_2115

DSC_2114

Używam go już od pewnego czasu, bardzo dobrze się nim maluje i jest stosunkowo trwały. Jeśli stać cię tylko na jeden – na początek wybierz ten.

Wybór pędzla nie jest rzeczą oczywistą ani szczególnie tanią. Za przyzwoity trzeba zapłacić od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych, ale już około 20 złotych wystarczy na coś porządnego. Warto przy tym pamiętać, że o pędzel trzeba dbać. Należy go regularnie i dokładnie myć i czyścić, żeby drobinki farby nie pozostawały we włosiu. Zadbany pędzel będzie służył znacznie dłużej.

Oczywiście przyda Ci się także jakiś pojemnik na wodę, ale jestem pewien, że jego dobór nie będzie dla nikogo problemem. Upewnij się, że nie ma dziury na dnie i to właściwie jedyne kryterium, na jakie musisz uważać.

Taśma

DSC_2099Kolejny punkt – taśmy. Bardzo niedocenianie i bardzo przydatne. Chcesz, żeby Twój model miał ładne, wyścigowe pasy? przyklej kawałek po obu stronach i zacznij malować. Kiedy farba wyschnie delikatnie odklej taśmę a otrzymasz równe pasy o idealnych krawędziach. Do wyboru masz wiele rodzajów taśm. Do detali bardzo dobrze sprawdza się produkt firmy Tamiya. Do osłaniania większych elementów można użyć zwykłej taśmy malarskiem. Taśma będzie jeszcze bardziej przydatna, jeżeli zdecydujesz się na ostateczne i – w mojej opinii – najskuteczniejsze narzędzie customizera.

Aerograf

DSC_2151Ah ten aerograf. Dla jednych doskonałe narzędzie, dla innych pomiot szatana. Mówcie co chcecie, ale farba nakładana na większe powierzchnie pędzlem zawsze będzie nosiła ślady malowania. Nawet wiele mocno rozcieńczonych i bardzo cienkich warstw nie ukryje pędzlowego rodowodu. Można wręcz zażartować, że już jaskiniowcy zdawali sobie z tego sprawę. Archeolodzy odkryli, iż w wielu jaskiniach malowidła wykonywano maczając rurki w farbie i następne dmuchając przez nie na ścianę. Skoro więc nawet jaskiniowiec był w stanie obsłużyć prymitywny „aerograf” to Ty również nie będziesz mieć z tym większego problemu. Jeżeli myślisz o malowaniu na poważnie, w pewnym momencie na pewno warto będzie zainwestować w to urządzenie. Nie kupuj go jednak, jeśli nie jesteś pewien, czy będziesz z niego korzystał. Aerograf i kompresor do niego to spory wydatek, więc warto najpierw pobawić się nieco w malowanie pędzlem i jeśli Ci się spodoba dopiero wtedy myśleć o nowym wydatku.

DSC_2145Jeżeli fundusze nie pozwalają (a raczej mało komu pozwalają na zakup wszystkiego przy ilości kosztów jakie trzeba ponieść) kompresor można zastąpić solidną dętką. Komfort może i nie jest tak duży, ale na początek wystarczy. Ja używam od początku prostego, kompaktowego kompresora i sprawdza się on doskonale.

Jeżeli zdecydujesz się na aerograf warto zaopatrzyć się także w kilka innych rzeczy:

– Pojemnik –

w którym możemy przepłukiwać aerograf pomiędzy zmianami kolorów i który jest jednocześnie wygodną podstawką.

DSC_2097– rękawiczki jednorazowe –

żeby nie malować sobie ręki za każdym razem kiedy chcemy coś stworzyć.

DSC_2098– maskę –

Tak jak przy używaniu sprayu, aerograf rozpyla farbę i bez maski będziemy ją wdychać. Po prawej stronie znajduje się nowa maska, a po lewej używana przy nakładaniu podkładu i chromu na Megatrona. Jak widać maska naprawdę się przydaje. Oczywiście to co widzicie na zdjęciach jest totalnym minimum. Jeżeli możecie sobie na to pozwolić kupcie porządną maskę lakierniczą z aktywnymi filtrami.

DSC_2094Dzisiaj było trochę podstaw i nudnej teorii, ale jeżeli chcesz zacząć tworzyć, dobrze jest mieć wcześniej jakieś pojęcie o temacie i materiałach, których będziesz używać. W tym tutorialu jedynie zarysowałem i przedstawiłem podstawowe narzędzia i materiały. Jest ich znacznie więcej, ale myślę że jak na jeden tekst i tak wystarczająco się rozpisałem. Jak zwykle zapraszam do zadawania pytań i komentowania a jeśli chcesz, żebym przy okazji tego poradnika zajął się jakąś konkretną techniką, podziel się swoją sugestią w komentarzu.

 

Jak oceniasz ten wpis
  • Podkład to rzecz mocno opcjonalna, a wybór farb to właściwie rzecz gustu (i ceny), jednak ogólnie mocno sensowny wpis i trudno się z nim nie zgodzić.

    • Gladky

      Dzięki za komentarz! Oczywiście poradnik należy traktować jako punkt wyjścia i kiedy człowiek zdobywa doświadczenie z czasem zaczyna wyrabiać sobie własne metody pracy i preferowane techniki oraz materiały. Metody które opisuję nie są jedynymi sposobami na dotarcie do celu, ale w mojej praktyce sprawdzały się bardzo dobrze i nie wymagają dużego doświadczenia. Nie trzeba stosować podkładu, ale zauważyłem że na figurkach, które częściej się dotyka podkład sprawia, że farba trzyma się lepiej. Solidna warstwa lakieru bezbarwnego też zwiększy trwałość. W przypadku transformerów lubię użyć obu z tych rzeczy, żeby po każdej transformacji nie zbierać opiłków. Przy statuetkach nie jest to tak duży problem. Podkład ma też jeszcze jedną zaletę. Wyrównuje kolory, więc nie musisz później nakładać bardzo grubych warstw farby, żeby barwa była jednolita. O ile Tamiya radzi sobie całkiem nieźle bez podkładu, o tyle przy Cytadelkach polecałbym porównać trwałość z podkładem i bez. Jeżeli chodzi o farby to w pełni się zgadzam, z odpowiednim nastawieniem i techniką da się malować właściwie wszystkim. Trzeba wziąć tylko pod uwagę, że z każdymi farbami pracuje się nieco inaczej i przed pomalowaniem jakiegoś modelu dobrze z nimi poeksperymentować i upewnić się, że będą kompatybilne z resztą palety (że nie wejdą ze sobą w reakcję chemiczną powodując uszkodzenie powłoki).

  • Stanisław Orłowski

    Ja stworzyłem kilka Małych custom’ów ale mam problem bo w bąblu z DOtM nie chce mi się malować nogi a w hailstormie w kilku miejscach źle nałożyłem farbę i teraz nie chce mi się jej zmywać, więc do listy przydatnych rzeczy dodałbym wytrwałość:)

  • Jarek Wilczyński

    Świetnie się to czyta.Od wczoraj jestem nabywcą Space Hulka 4th i to co
    tu opisałeś pomogło mi w 100% ,a szukałem tego na każdym forum…jak ktoś zaczyna zawsze jest problem ze zrozumieniem jaka farba do czego,jakie pędzle itp..
    Dziękować i Pozdrawiam !
    ps: Poprzednio robiłem w samoutwardzalnej glinie i malowałem je akrylowymi ,jakimiś tam pędzlami
    https://s32.postimg.org/vlmy75o2t/13507259_1363129243713550_2571047817652517667_n.jpg
    coś takiego

    • Dzięki za docenienie :)! Zachęcamy do regularnego odwiedzania, będzie tego więcej. Oczywiście będziemy wdzięczni za wrzucanie linków do miejsc, gdzie zaglądasz / piszesz, a takie treści będą pomocne. Wszak materiał uniwersalny :)

zBLOGowani.pl