11 największych twardzieli w historii figurek Transformers

11 najtwardszych twardzieli w historii figurek Transformers

Transformery są trochę jak ludzie. No dobra, może nie do końca jak ludzie, bo jak na razie nie zapowiada się, żeby ktoś z nas mógł na zawołanie zmieniać się w auto i uniknąć zimowego skrobania szyb… Transformery mają jednak wiele cech podobnych do ludzi, a jedną z nich jest unikatowość każdego bohatera. Mamy mózgowców, strzępiące język gaduły, zamyślonych milczków i podstępnych zdrajców. Jedną z najbardziej lubianych grup pozostają jednak entuzjaści siłowni i wysokobiałkowego energonu – prawdziwi twardziele świata Transformerów, którzy już samą prezencją potrafią zrobić ogromne wrażenie. Niektóre figurki potrafią doskonale oddać to wrażenie i właśnie nim poświęcony jest dzisiejszy ranking. Na jego potrzeby pomijam wydania firm trzecich i skupiam się tylko na oficjalnych figurkach. Ograniczam się też do jednej figurkowej interpretacji danej postaci, żeby zestawienie było ciekawsze. Pewnie zastanawia Was też czemu wybrałem akurat jedenaście figurek. To proste – taka masa testosteronu nie zmieści się w marnej dyszce. Po tym krótkim wstępie zapraszam do lektury.

11. Transformers Universe Onslaught

onslaughtOnslaught to idealny kandydat na otwarcie naszego rankingu. Transformer, który zmienia się w opancerzony pojazd SWAT z wieżyczką strzelniczą na dachu i kolcami śmierci na przednim zderzaku nie może być byle wymoczkiem. W trybie robota otrzymaliśmy figurkę z proporcjami godnymi osiedlowego zakapiora, tarczą do tłumienia zamieszek i dodatkowym działem na łokciu do ich wszczynania. Do tego transformer dostał wręcz idealną dla siebie paletę barw.

10. Transformers Cybertron Scattershot

10 najtwardszych (1)r_scattorshot031Mieliśmy pojazd SWAT, pora na mobilną wrzutnię rakiet! Scattershot to chodząca artyleria i nie wygląda na robota, którzy przedkłada siłę argumentów ponad argument siły. Jeżeli postura, szponiaste stopy i tryb alternatywny, to wciąż za mało punktów do twardości, na pewno pomoże fakt, że ten transformer jakby nigdy nic dźwiga wyrzutnie rakiet na przedramionach. Poza tym znalazł też miejsce na dodatkowy pakiet pistoletów i dział. Rambo wygląda przy Scattershocie ubogo i skromnie, a to już osiągnięcie.

9. Transformers Armada Tidal Wave

tidalwave26_1218249699tidalwave19_1218249699Tidal Wave to jedna z najoryginalniejszych figurek w historii Transformers. Nie dość, że jego tryb alternatywny to trzy pojazdy (w tym lotniskowiec z własnym samolotem), które da się ze sobą połączyć (!) to jeszcze możesz obwiesić nimi Megatrona z serii Armada. Jeżeli lubisz gdy Twoje figurki cierpią na nadmiar testosteronu niczym Space Marines, potrzebujesz na swojej półce Tidal Wave’a. Kiedy jednak skończysz bawić się w oficera marynarki wojennej i złożysz transformera do kupy, otrzymasz przerażająco beznamiętnego i postawnie wyglądającego robota. Ten grobowy spokój w połączeniu z dużymi gabarytami i wielkimi dłońmi to miłe odróżnienie, od typowych transformerów. No i to imię godne tytułu serialu z lat 90-tych. Zapraszam do worka z twardzielami panie Tidal Wave.

8. Transformers Robots in Disguise Gigatron

Gigatron-Lance_1268834127Jako fan „Kosmicznych Wojen” lubię od czasu do czasu powrócić do pięknych dni Bestioformerów. A wśród nich jedną z najciekawszych figurek jest występujący w serii Robots in Disguise Gigatron, czyli w największym skrócie serialowy odpowiednik Megatrona. Nie dość, że ma ogromne skrzydła, stopy zrobione z paszczy smoków i dwa kolosalne miecze, to jeszcze posiada całą masę trybów alternatywnych (zależnie od Twojej fantazji od 6 do 9). Czy wspomniałem, że znajdziesz wśród nich między innymi dwugłowego smoka, nietoperza, Batmobil i… rękę? A wszystko to w akompaniamencie chromu i przezroczystych elementów. Gigatron robi wrażenie na półce i nikt mu tego nie odbierze. Zdecydowanie nie chcesz z nim zadzierać.

7. Transformers Animated Ultra Magnus

10 najtwardszych (2)Ultra Magnus zaliczył w Animkach solidny awans. Zamiast być jednym z żołnierzy Prime’a, który ma problemu z matrycową impotencją tym razem został głównym dowódcą Autobotów. Powiem jedno – wygląd tej postaci nie pozostawia wątpliwości, że Magnus zasłużył na tę fuchę. Tryb alternatywny jest militarny do granic możliwości. Sam robot ma natomiast tyle uzbrojenia, że nawet z jego wielkich naramiennych dział wysuwają się kolejne – mniejsze. Jeżeli jednak siła ognia nie byłaby wystarczająca, Magnus został wyposażony w ogromny, siejący zniszczenie młot. Kiedy patrzę na tego wielkoluda to nie mam żadnych wątpliwości, że wie jak z niego skorzystać.

6. Transformers Prime Voyager Megatron

10 najtwardszych (5) 10 najtwardszych (6)Długo musieliśmy czekać na Megatrona równie złowieszczego i niebezpiecznego jak postać z pierwszej Generacji. Transformers Prime dało nam dokładnie to, co kochaliśmy w oryginalnym Megsiu. Figurka z serialu idealnie oddaje charakter postaci. Szponiaste dłonie dzierżące kastet, ogromne naramienniki, wielkie mieczo-działo na ramieniu i sporo półprzezroczystych, pulsujących mrocznym energonem elementów. Megatron po prostu ma prezencję, a to nie zdarza się w transformerach zbyt często. Wzbudza szacunek nie samym rozmiarem mięśni i ilością uzbrojenia, a raczej aurą, którą wokół siebie roztacza. Jeżeli chcesz mieć w swojej kolekcji jednego Megatrona – ten na pewno Cię nie zawiedzie. A jeżeli nie jesteś pokłócony z pędzlem, zawsze możesz dodać mu nieco kolorków. Mój egzemplarz możecie zobaczyć tutaj.

5. Energon Omega Supreme

r_omegasupreme123 IMG_0517Rozmiar ma znaczenie. To zdanie jak żadne inne pasuje do Omegi Supreme. Mold w bardzo ciekawy sposób łączy stylistykę marynarki wojennej i industrialnych rusztowań. Dzieje się tak dlatego, że sam Omega składa się z dwóch różnych trybów alternatywnych – pociągu i okrętu. Każdy z nich formułuje połowę robota, co już samo w sobie jest imponujące. A jeżeli wciąż Ci mało, tryby alternatywne mogą połączyć się w jeden długi, więc nie uciekniesz Omedze ani na lądzie, ani w wodzie. Chcesz więcej? Nie ma problemu! Jeżeli dysponujesz Energon Optimusem (tak, tak – najgrubszym Optimusem świata) to możesz połączyć te dwie figurki i zrobić większe zniszczenia niż Michael Bay. Wspomniałem, że Omega jest do tego wszystkiego Headmasterem, a jego tryby alternatywne mogą zmieniać się w dwa wielkie działa? Przy tym bocie nie ma żartów.

3. Dark of the Moon Leader Ironhide

5630863253_3254b7923d_b r_leader-ironhide-053Leader Ironhide to jedna z moich ulubionych filmowych figurek. Z jednej strony wykorzystuje prostsze rozwiązania i ma zdecydowanie przyjemniejszą transformację niż legendarny ROTF leader Optimus, a z drugiej stanowi połączenie drużynowego osiłka i chodzącego arsenału. Ilość schowków na uzbrojenie, szeroka postura i ogromne działo w klatce piersiowej to w moim zestawieniu atuty nie do przecenienia. Jeżeli wciąż nie czujesz się przekonany, rzuć okiem na moją interpretację tej postaci i spróbuj powiedzieć, że nie wygląda na prawdziwego złodupca. Jestem pewien, że jeżeli to zrobisz, Ironhide przeprowadzi nalot na Twój dom i każe Ci odszczekać te słowa.

3. Combiner Wars Devastator

Devastator studio Constructicon (10) ConstructiconMam wrażenie, że czekałem na tę figurkę całą wieczność. Od czasów staruteńkiego G1 musiału upłynąć trzydzieści lat, aby Combiner Wars dało nam współczesną interpretację Devastatora od Hasbro. Ten gestalt wciąż nie jest doskonały, ale nie przeszkadza mu to w byciu naprawdę fajną figurką. Fajną do tego stopnia, że poświęciłem jej cały dziennik devastacji. Dev pokazuje, że duży może więcej i jest tak pokaźnych rozmiarów, że przyćmiewa pod tym względem nawet figurki klasy Masterpiece. Do tego jako jeden z nielicznych combinerów nie ma absolutnie żadnych problemów z pozowalnością i mimo swoich absurdalnych rozmiarów pozwala się ustawiać niczym deluxe. To z kolei prowadzi do niespotykanej w tym rozmiarze elastyczności. Dev jest trochę jak solidnie dopakowany facet, którego spotykasz na siłowni. Na pierwszy rzut oka nie spodziewasz się po nim zwinności Bruce’a Lee. I właśnie w tym miejscu Devastator zaskakuje serią szpagatów i kopniaków z półobrotu. Trochę tak jakby opisywany wyżej mięśniak był jednocześnie światowej klasy baletmistrzem. Za tak dobre połączenie masy mięśniowej i artykulacji nie mogło zabraknąć miejsca dla Constructiconów w tym zestawieniu – to istny Jean-Claude Van Damme Transformerów. Nie zdziwię się jak kiedyś zacznie robić szpagaty między ciężarówkami.

2. Cybertron Optimus

optimus-cybertron-super-robotIMG_3381Cybertron Optimus to chyba najbardziej popularny leader w naszym kraju. Absolutnie każdy kolekcjoner Transformers prędzej czy później ma go w swojej kolekcji. Najlepsze jest w nim jednak to, że większość z kolekcjonerów naprawdę go przy tej okazji polubi. Niezależnie od tego czy cenisz gimmicki (których figurka ma tonę), możliwość integracji z innymi figurkami (na przykład nowa ręka z Leo Breakera czy dodanie całego Wing Sabera), tryb super (tak – przyczepa figurki może służyć do czegoś jeszcze niż zbieranie kurzu) czy po prostu starą dobrą pozowalność i wierność serialowi – Cybertron Optimus nie zawiedzie w żadnej z tych sytuacji. Oczywiście kiedy przetransformujesz go w tryb super, dodasz Wing Sabera czy ogromne lwie ramię, Optimus staje się wcieleniem złodupności, przed którym Megatron będzie uciekał w podskokach. Prime jest po prostu tak dobry. A najlepsze jest to, że pomimo swojego wieku wciąż stosunkowo łatwo go do czego szczerze zachęcam. Do tego jego cena nie wymaga sprzedania własnej nerki, co jest powiewem świeżości przy zakupach starszych transformerów.

1. Beast Wars Optimal Optimus

fzrcdva optimal-optimus-004Zanim przejdę do samego Optimusa kilka słów tytułem wyjaśnienia. Tak, wiem, napisałem wyżej, że będę ograniczał się do jednej figurki danej postaci, a przecież jest już jeden Optimus na liście. W rzeczywistości niby jest, ale Cybertron Optimus i Optimus Primal nie są tą samą postacią. Primal to potomek znanego z G1 Optimusa. Pełni podobną rolę, ale jest zupełnie inny od swojego przodka. No i chyba sami przyznacie, że jest trochę różnica pomiędzy małpą, a ciężarówką…

Uwaga, w poniższym tekście jest kilka spoilerów fabuły Beast Wars. Wiem, że serial ma już milion lat, ale jeżeli Cię ominął wyłącz tę recenzję, obejrzyj go i wróć do lektury. To jedna z najlepszych historii świata Transformers i zdecydowanie warto ją poznać (nawet mimo mocno podstarzałej grafiki).

Optimal Optimus – jeden z klejnotów koronnych uwielbianej przeze mnie serii Beast Wars. Trzeba przyznać, że upgrade z małpy do tego czegoś robi wrażenie. Optimal posiada aż cztery tryby (samochód, samolot, małpa, robot), co już samo w sobie jest imponujące. Kiedy jednak popatrzysz na jego rozmiar, morze chromu, ogromne ręce, wystrzeliwane tarcze i świecące na Ciebie działa szybko zrozumiesz, że Optimal nie da sobie w kaszę dmuchać i jego tytuł przywódcy Maximali nie jest przypadkiem. Jeżeli zamarzy Ci się dziś figurka Opimala, zapłacisz za nią fortunę. Wiedz jednak, że będą to dobrze wydane pieniądze. Nie zapominajmy też, że w serialu Primal przez jakiś czas trzymał w sobie iskrę oryginalnego Optimusa. Każdy transformer, który jest w stanie to zrobić zasługuje na szacunek.

Bonus: Wyróżnienia:

Beast Wars Optimus Primal

026_convoy_bot_1224435023Za najlepszy w historii transformerów i najbardziej macho gimmick w historii świata – bicie się pięściami po klacie

Beast Wars Transmetal II Megatron

bw-tm2-megatron-robotBo to ogromny smok, który ma koła i chromowaną głowę. Jeżeli chodzi o tryby bestii – nie da się już lepiej wybrać.

Armada Unicron

unicron-armada-robotZa to że jest ogromną planetą z zębami i rogami. Naprawdę muszę pisać dlaczego czyni to z niego badassa?

Transformers Crossovers Hulk

rm6Za to, że jest najlepszym przykładem, iż nie należy zaniedbywać dnia nóg.

Masterpiece Grimlock

mp-grimlock-11Bo to Grimlock. Potrzebujecie lepszego wyjaśnienia?

To już wszystko na dziś. Jak wam się podoba nasza lista? Zgadzacie się z nią, kogoś na niej brakuje, a może któraś z figurek nie zasłużyła na tytuł twardziela? Podzielcie się z nami swoimi opiniami w komentarzach.

Jak oceniasz ten wpis
zBLOGowani.pl